PODRÓŻE

WĘGRÓW. PODZIEMIA PEŁNE OPOWIEŚCI

Dawny Węgrów był miastem parafialnym dla luteran z Warszawy (przez 130 lat!), arianie mieli tu słynną na całą Europę drukarnię i gromadzili się na synody, żydzi wytwarzali Torę, a kupcy z Gdańska posiadali swoją faktorię. Krótko mówiąc kilka stuleci temu była to najjaśniejsza – wielonarodowa i wielowyznaniowa – Rzeczpospolita w pigułce.

Miasteczko powstało na pograniczu zachodu i wschodu Europy, na ważnych szlakach handlowych, gdzie ścierały się przed kilkoma stuleciami wpływy polskie, ruskie i litewskie, i w którym żyli Polacy, Niemcy, Żydzi i… Szkoci, chrześcijanie wyznań protestanckich, katolicy, prawosławni, a także wyznawcy judaizmu. Dziś po większości z nich pozostały jedynie opowieści…

KOŚCIÓŁ KATOLICKI, KALWIŃSKI, ARIAŃSKI…

Pokojowe współistnienie było możliwe, choć oczywiście nie stworzono tu raju na Ziemi, o czym świadczy historia kościoła parafialnego pw. Najświętszej Marii Panny, dziś pięknej barokowej świątyni na wschodniej pierzei Rynku, a wybudowanej w XV wieku jako kościół drewniany, a później gotycki.

Losy fary w prywatnym mieście zmieniającym co jakiś czas właścicieli były zmienne i nie zawsze różowe. W XVI w. katolicka świątynia została oddana przez Annę Radziwiłł zborowi kalwińskiemu, kolejny właściciel Węgrowa, litewski magnat Jan Kiszka przekazał ją braciom polskim, czyli arianom, a książę Krzysztof „Piorun” Radziwiłł, po przejęciu włości, wypędził arian i ponownie wprowadził do kościoła wyznawców kalwinizmu. Kilkadziesiąt lat później jego następca Krzysztof II Radziwiłł zwrócił świątynię katolikom. Minęło 70 lat i kościół… doszczętnie spłonął, po czym odrodził się jako piękna barokowa bazylika dzięki fundacji Jana Dobrogosta Krasińskiego.

SZKOCCY TKACZE

Staraniem niewspominanego tu jeszcze Radziwiłła – Bogusława, znanego miłośnikom Sienkiewiczowskiej „Trylogii” jako łotr nad łotry – do miasta przybyli rzemieślnicy szkoccy (to dzięki nim Węgrów zasłynął jako miasto tkaczy) i niemieccy, którzy stworzyli własną dzielnicę protestancką.

W Węgrowie do dziś istnieją dwa kościoły i cmentarz protestancki. Większość wieku XVII i pierwsza połowa XVIII to był dobry czas dla wyznawców kalwinizmu i luteran. Warszawscy luteranie musieli do kościoła parafialnego jechać aż 80 km – do Węgrowa właśnie!

Krasińscy, ówcześni właściciele miasta, z Janem Dobrogostem na czele, otaczali opieką wszystkich mieszkańców. Gdy Krasińskich zabrakło, a ich spadkobiercy zaczęli toczyć między sobą boje o majątek, zabrakło równowagi także w Węgrowie i zaczęło się szykanowanie „obcych” – mówiących innym językiem, hołdujących nieco odmiennym tradycjom i wyznających inną wiarę. Szkoci odeszli z Węgrowa w połowie XVIII w., a tradycja tkacka wróciła do miasteczka niemal trzy stulecia później, gdy osiedliła się tu znawczyni sztuki ludowej Zofia Tomrle. Ale to już zupełnie inna historia.

CERKIEW W KLASZTORZE KATOLICKIM

Budynek dawnego klasztoru ojców reformatów, kolejny z barokowych cudów, które Węgrów zawdzięcza Janowi Dobrogostowi Krasińskiemu, to druga świątynia, po kościele parafialnym, mająca na koncie „ekumeniczny” epizod: po powstaniu styczniowym, gdy stacjonowali tu rosyjscy wojskowi i urzędnicy, w jednym z klasztornych pomieszczeń urządzono prawosławną cerkiew. Na zewnątrz o istnieniu tej świątyni informowały charakterystyczne kopuły umieszczone na dachu. Zostały one usunięte po odejściu Rosjan.

fot. Marek Sobisz

ZNIKNĘŁO PÓŁ MIASTA…

Pierwsi Żydzi zamieszkali w Węgrowie w XVI wieku. Kilkadziesiąt lat później wojewoda płocki i właściciel miasta wydał zgodę, by osiedlali się tu bez ograniczeń. Wtedy też powstała pierwsza synagoga zwana Kazimierzowską. W XIX wieku wybudowano kolejną. W 1921 r. w Węgrowie mieszkało ponad 5 tysięcy Żydów (ok. 50% mieszkańców), oprócz dwóch synagog funkcjonowała szkoła religijna i rytualna łaźnia, a miasto słynęło z wytwarzania Tory.

II wojna światowa przyniosła zagładę nie tylko żydowskiej społeczności, zniszczyła także większość śladów kilkusetletniej ich historii w Węgrowie. Do dziś pozostał jedynie dom ostatniego rabina węgrowskiego i resztki pomników nagrobnych z żydowskiego cmentarza umieszczone w pomniku-lapidarium. Oraz opowieść o tych, którzy kiedyś współtworzyli wielonarodową, wielowyznaniową, wielokulturową społeczność.

fot. Marek Sobisz

PODZIEMNA NEKROPOLIA I MUZEUM

Pierwsza wzmianka o miasteczku Węgrów pochodzi z 1414 r. Opowieści o sześciu stuleciach miasteczka leżącego na skrzyżowaniu dwóch wielkich szlaków handlowych – z Warszawy do Wilna i z Gdańska do Lwowa – udało się zebrać i umieścić w sąsiedztwie… miejsca wiecznego spoczynku Jana Dobrogosta Krasińskiego. Ozdobny sarkofag z doczesnymi szczątkami jednego z największych dobrodziejów miasta znajduje się w podziemiach kościoła pw. św. Piotra z Alkantary i św. Antoniego z Padwy. Pod posadzką barokowej świątyni spoczywa dużo więcej osób związanych z Węgrowem – w kryptach znajduje się 60 trumien ze zmumifikowanymi szczątkami.

Z kościelną nekropolią sąsiadują podziemia dawnego klasztoru ojców reformatów. Właśnie tam powstało Muzeum Węgrowa z nowocześnie poprowadzoną narracją o wielokulturowej historii miasta. Ekspozycja została podzielona na pięć części. Każdej z nich przypisana jest wprowadzająca w nastrój ilustracja dźwiękowa. Zbudowane z cegieł półkoliste sklepienia, długie korytarze, płytkie nisze i niewielkie salki są nierozłączną częścią opowieści o historii miasta i jej mieszkańców. Obok eksponatów takich jak stroje, książki, przedmioty codziennego użytku czy np. podróżny ołtarzyk (należący być może do Jana Dobrogosta Krasińskiego) uzupełniają narrację zdjęcia, opisy, mapy i projekcje multimedialne.

Miasto było swojego rodzaju fenomenem na arenie krajowej, a także nawet w XVII wiecznej Europie. Ekspozycja muzealna „Węgrów – miasto wielu kultur i religii” jest próbą pokazania, iż pomimo różnych religii i dorobku kulturowego, możemy razem żyć, budować dobro wspólne i tworzyć życie społeczne. Różnice nie zawsze muszą dzielić, ale czasami mogą stać się elementem ubogacającym.
dr Marek Sobisz

Scenariusz ekspozycji, która dostępna jest dla widzów od 28 marca 2019 r., opracowali historycy Michał Gochna, Radosław Jóźwiak, Roman Postek i dr Grzegorz Ryżewski. Nad całością projektu czuwał kustosz parafii św. Piotra z Alkantary i św. Antoniego z Padwy w Węgrowie dr Marek Sobisz.

Uwaga!
W kryptach bywa chłodno, więc nawet w upalne dni warto zabrać ze sobą na wycieczkę po muzeum ciepły sweter lub szal 🙂

Magdalena Walusiak

Dane kontaktowe

ul. Parkowa 5/3 07-100 Węgrów
791 176 604
Facebook