W STYLU SLOW

OSADA MŁYNARZA

POMYSŁ NA ŻYCIE NA WSI

Wieś potrafi zauroczyć i wzbudzić nutę zazdrości. Beata i Mieszko − właściciele Osady Młynarza często słyszą od gości, że też chcieliby mieć ciszę, las i rzekę na wyłączność, by móc korzystać z dobrodziejstw natury zawsze, gdy tego zapragną. Gospodarstwo kupili w latach 80. ubiegłego wieku rodzice Mieszka − państwo Ogończyk-Mąkowscy. W ten sposób obecny właściciel spędził tam swoje dzieciństwo i młodzieńcze lata. Wszyscy lubią wracać do beztroskich, dziecięcych lat i dlatego, gdy kolejny mocodawca popadł w tarapaty finansowe i komornik licytował tę nieruchomość, obecni gospodarze postawili ją kupić. W ten sposób stali się właścicielami obiektu, który dziś funkcjonuje jako Osada Młynarza. Starają się, by miejsce zachowało swą odrębność, nie nabrało cech komercyjnej działalności i każdy mógł poczuć się tutaj wyjątkowo.

Mimo, że nieruchomość zajmuje powierzchnię około 42 hektarów, nie uprawiają ziemi, ponieważ zdecydowaną większość gospodarstwa zajmują lasy. Nie hodują również zwierząt, ponieważ zamieszkują Osadę Młynarza tylko przez część roku. Spędzają tu weekendy i cały sezon wakacyjny, a w pozostałym czasie mieszkają i pracują w Płocku. Podkreślają, iż gospodarstwo zasilane jest w 100 procentach ekologiczną energią czerpaną z rzeki. Uprawiają sporych rozmiarów przydomowy ogródek ze wszystkimi niezbędnymi warzywami. Rosnące tam marchewki nie są jednakowej długości i kształtu, ale z całą pewnością są jak najbardziej bio!

 

SIELSKIE OPOWIEŚCI

Na terenie nieruchomości znajduje się młyn wpisany do rejestru zabytków. Kiedyś słynął on z produkcji wysokiej jakości kaszy. Obecnie, po przeprowadzonej inwestycji, znajduje się w nim elektrownia wodna. Goście odwiedzający Osadę Młynarza zachwycają się tym budynkiem. Został całkowicie wyremontowany, a nowe drewniane stropy wypełniają zapachem drewna całe wnętrze.

Gości regularnie powracających i odwiedzających Osadę Młynarza Beata i Mieszko traktują nie jak klientów, ale jak starych znajomych. Zdarza się, że turyści dzwonią z zapytaniem o wolny pokój i informacją, że przyjadą w środku nocy.

Gospodarze umawiają się wtedy, który pokój będzie dla nich przygotowany, gdzie zostawią klucz i o której godzinie wszyscy spotkają się na śniadaniu. Dzięki wzajemnemu zaufaniu, właściciele nie zrywają się w nocy, a goście czują się jak u siebie.

Jakiś czas temu Osadę Młynarza odwiedziła starsza kobieta, która będąc dzieckiem przyjeżdżała tu do swojej ciotki, ówczesnej właścicielki nieruchomości. Dla dorosłej osoby miejsce to wyglądało zupełnie inaczej. Kobieta wspominała, jak bryczką jeździły z ciotką do kościoła w pobliskiej wsi. Wówczas odległości pomiędzy drogą dojazdową a dworkiem wydawały jej się bardzo duże, podczas gdy dystans ten wynosi zaledwie 200 metrów! Tam, gdzie niegdyś była powozownia obecnie znajduje się budynek z pomieszczeniem rekreacyjnym z sauną i jacuzzi. Turystka opowiadała też, w jaki sposób ciotka weszła w posiadanie tej nieruchomości i dlaczego po jej śmierci została sprzedana.

Osada Młynarza to prawdopodobnie jedno z niewielu miejsc, gdzie zwierzęta cieszą się z przyjazdu gości. Psy i koty radośnie merdają ogonem na hasło „grill” lub „ognisko”, a kuce i koza chętnie dobierają się do przekąsek, jakie ludzie ze sobą przywożą. Koza potrafi wyjąć dzieciom z ręki paczkę chipsów i podzielić się nią z towarzyszami. Zdarzało się też podebrać ludziom arbuza lub inne smakołyki.

fot.J.A.Kwiatkowski/Archiwum MROT

ULUBIONE MIEJSCA

Gospodarstwo otoczone jest z trzech stron korytem rzeki Skrwy, która nosi znamiona rzeki górskiej. Ze względu na to, że przepływa przez Brudzeński Park Krajobrazowy, jest rzeką dziką. Spływając Skrwą napotkamy sporo przewróconych drzew, które stanowią naturalną przeszkodę dla kajakarzy. Rzadko zdarza się jednak, by ktoś na nie narzekał. Wszyscy traktują zmagania z przyrodą jako atrakcję. W miejscach, gdzie znajdują się zwalone drzewa, rzeka jest płytka, więc mimo trudu, jaki czasami trzeba włożyć w ich pokonanie, można czuć się bezpiecznie. Te wszystkie cechy Skrwy uważane są za jej atuty i dzięki temu udało się zachęcić sporo osób do rozpoczęcia przygody z turystyką kajakową. Z uroków Skrwy skorzystać mogą zwiedzający Płock, który oddalony jest od agroturystyki zaledwie o 15 minut jazdy samochodem.

Atrakcją dla rowerzystów odwiedzający Radotki z pewnością będą okoliczne lasy i ich wielokilometrowe szlaki, po których z łatwością można poruszać się jednośladem. Biegaczom z kolei zaproponować można leśne ścieżki, a tym najbardziej sprawnym fizycznie i trenującymi crossfit − tor przeszkód, na którym odbywają się zawody Ninja Games.

Jednak nie tylko miłośnicy sportu i ruchu znajdą coś dla siebie. Gospodarstwo posiada zarybione stawy, w których można złapać karpia, tołpygę, amura, suma czy karasia.

fot.J.A.Kwiatkowski/Archiwum MROT

TEGO NIE WIEDZIELIŚCIE

Młyn znajdujący się w Osadzie Młynarza pochodzi z drugiej połowy XIX i powstał na miejscu starego młyna, który spłonął w latach 30. XIX wieku. W skład osady, oprócz młyna, wchodziły zabudowania gospodarcze oraz dom młynarza. Całość była własnością płockiego Żyda Jachme. Następnie posiadaczem całego terenu stał się znany płocki bankowiec Stanisław Górnicki, który z czasem przekazał nieruchomość swojej przyjaciółce, pani Kucharskiej. Po śmierci Górnickiego rozpoczął się spór sądowy o własność, w wyniku którego młyn odkupił młynarz Konieczkowski, a w roku 1982 nowymi właścicielami zostali Małgorzata i Leszek Ogończyk-Mąkowscy.

Kilkadziesiąt metrów od młyna, przy dzisiejszym betonowym moście, stał kolejny jednokondygnacyjny, drewniany młyn, który pochodził z końca XIX wieku i prosperował do późnych lat 40. XX wieku. Niestety pozostały po nim do dnia dzisiejszego zaledwie maleńkie jazy oraz pale utrzymujące kiedyś koło młyńskie. Prawdopodobnie to właśnie w tym budynku nagrywano ekranizację powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza „Profesor Wilczur”.

fot.J.A.Kwiatkowski/Archiwum MROT

CO, GDZIE, KIEDY

Odwiedzając Osadę Młynarza warto zajrzeć do pobliskiego skansenu w Sierpcu lub na Festiwal Ginących Zawodów w Brudzeniu, który odbywa się każdego roku we wrześniu. Oba te miejsca klimatem i tematyką nawiązują do agroturystyki, ekologii i natury.

W Płocku każdego roku w lipcu odbywa się festiwal muzyki elektronicznej Audioriver, na który zjeżdżają dziesiątki tysięcy ludzi z różnych zakątków świata. Niektórzy z nich goszczą w Osadzie Młynarza, ponieważ cenią sobie odmienność miejsc, w których przebywają. Z jednej strony głośny i tętniący muzyką festiwal, a z drugiej − cisza, przyroda i  relaks. Wakacyjnymi, cyklicznymi imprezami w Płocku są też Festiwal Muzyki Jednogłosowej, Polish Hip Hop Festival czy Reggeland, a odwiedzając to miasto koniecznie trzeba zajrzeć na Wzgórze Tumskie, do katedry, Kościoła Mariawitów czy zoo.

fot.Paweł Krupa

CO PROPONUJE OSADA MŁYNARZA

Osada Młynarza to gospodarstwo agroturystyczne położone w zakolu rzeki Skrwy. To idealny zakątek dla poszukujących ciszy i spokoju. Czas płynie tu inaczej. Z dala od ulicznego zgiełku, bez zasięgu sieci komórkowej i telewizji można całkowicie odciąć się od świata zewnętrznego, aby zanurzyć się naturze, uprawiać sport, relaksować się w saunie, jacuzzi czy basenie.

W osadzie znajdują się 3 apartamenty, z których największy w klimacie pokoju myśliwego pomieści aż 6 osób. Zimą można tutaj ogrzać się przy kominku, w którym należy samemu rozpalić ogień, a potem skorzystać ze strefy relaksu. Na specjalne życzenie gości możliwe są zabiegi relaksujące lub lecznicze w pomieszczeniu rekreacyjnym z sauną i jacuzzi.

Każdy z apartamentów ma swoją łazienkę z kabiną prysznicową. Cena pobytu poza strefą relaksu obejmuje śniadanie przygotowane z własnych produktów: jajek, które niosą szczęśliwe kurki, warzyw z ekologicznego ogródka, uzupełnionych domowymi konfiturami i wędlinami z lokalnej masarni. Latem można popływać w basenie lub skorzystać z oferty spływów kajakowych. Dodatkowe atrakcje to basen, sauna i jacuzzi. W ofercie osady są również spływy kajakowe rzeką Skrwą na różnych trasach: od 1,5 godziny do 8 godzin. Po spływie możliwe jest zorganizowanie ogniska z kiełbaskami lub grilla z bogatą ofertą menu.

Miłośnicy sportów ekstremalnych mogą wziąć udział w biegach Adrenaline Rush, które odbywają się w osadzie cyklicznie 3 razy w roku. Do wyboru są dwie trasy o długości 5 i 10 kilometrów z różną liczbą przeszkód. Dla tych, których „kręcą” tylko przeszkody ustawiono 200-metrowy tor przeszkód na wyspie, który wykorzystywany jest nie tylko podczas zawodów. Dla wszystkich chętnych do celów treningowych za drobną opłatą tor jest dostępny niemal przez cały rok.

Od początku działalności, każdego lata gospodarze zapraszają dzieci na półkolonie. Turnusy są pięciodniowe i trwają od poniedziałku do piątku przez całe wakacje. Dzieci zbierają się rano przy teatrze i wynajętym autokarem przyjeżdżają do Radotek, gdzie mogą biegać, bawić się z rówieśnikami, pływać i zmagać się na wybranych przeszkodach biegu Adrenaline Rush.

Oferta obejmuje także wynajem powierzchni na śluby i wesela. Do dyspozycji jest piękna stodoła o powierzchni 400 metrów kwadratowych. Ponadto na terenie nieruchomości znajduje się wiele urokliwych zakątków, w których można także zorganizować ceremonię ślubną.

fot.J.A.Kwiatkowski/Archiwum MROT

GOSPODARZE

Beata i Mieszko Ogończyk-Mąkowscy są małżeństwem z wieloletnim stażem. Gospodarstwo agroturystyczne Osada Młynarza w Radotkach prowadzą rodzinnie razem z trójką dzieci Filipem, Oliwią i Antoniną. Dzięki temu, że sezon tej działalności przypada na wakacje, mogą one aktywnie wspierać rodziców. Ze względu na szeroki zakres usług gospodarze często korzystają z pomocy sąsiadów. Z wykształcenia są ekonomistami i czasami na gospodarstwo patrzą jak na przedsiębiorstwo, które musi funkcjonować tak, by zadowolić klientów i jednocześnie generować zyski. Starają się jednak nie ulec pokusie komercji i stworzyć gościom przyjazną, rodzinną atmosferę. Najważniejsze, aby było to miejsce, do którego wszyscy będą wracać jak do domu rodzinnego lub dawno niewidzianych znajomych.

Dane kontaktowe

Radotki 1, 09-413 Biała
+48 605 284 581, +48 698 647 009
Strona www
Instagram
Facebook