W STYLU SLOW

MITOWSKA ZAGRODA

POMYSŁ NA ŻYCIE NA WSI

Ewa Mitowska rozpoczęła przygodę z agroturystyką w 2005 roku. Wtedy wraz mężem i dwójką dzieci postanowili wyremontować stary rodzinny dom z 1947 roku i przystosować go do potrzeb gości. Kolejno wymienili elektrykę i poszycie dachu, dobudowali dwie łazienki i taras przed domem, zamówili u stolarza nowe drewniane drzwi wejściowe i okna w starym stylu − charakterystycznym dla wsi Seroczyn oberluftem, naprawili podłogi, na końcu umeblowali pokoje częściowo odnowionym przez gospodarzy wyposażeniem. Na ścianach powiesili dekoracje wykonane przez Ewę i znajomych twórców ludowych, a przy łóżkach zagościły tkane chodniki. Co ważne, starali się przygotować dom dla gości tak jak dla siebie, aby pobyt sprawiał im przyjemność. W międzyczasie zmieniło się również otoczenie domu. Ewa, będąc nauczycielką i twórczynią ludową, chciała przekazać swoją wiedzę o tradycjach i obrzędach wsi innym, przede wszystkim dzieciom. Prowadziła warsztaty z plastyki obrzędowej (palmy, pisanki wielkanocne, wycinanki z opłatka) w warszawskich szkołach. Gdy otworzyła agroturystykę nauczyciele i uczniowie zaczęli przyjeżdżać do niej na wieś. Wówczas gospodarze przygotowali dla nich stodołę. W części budynku powstało Muzeum „Pamiątki Regionalne”, gdzie zgromadzono eksponaty przydatne w gospodarstwie domowym i rolnym dawnej wsi. Od 2015 roku Mitowska Zagroda należy do Ogólnopolskiej Sieci Zagród Edukacyjnych.

 

SIELSKIE OPOWIEŚCI

Do gospodarstwa przyjeżdżają różni pasjonaci. Kwiecień, kiedy zdarzają się jeszcze przymrozki, ale kwitną już przebiśniegi i żonkile to czas pobytu miłośnika fotografii, który wczesnym rankiem robi zdjęcia rozmarzającym kroplom rosy. Efekt nieziemski, ale ubranie przemoczone. Fotograf, robiąc zdjęcia, pozwalał „gryźć” się mrówkom, aby uchwycić odpowiednie światło. Pobyty te obrodziły serią wspaniałych fotografii tutejszej okolicy.

Goście podczas dłuższego pobytu z własnej inicjatywy pomagają przy pieleniu grządek, inni koszą trawę. Czasem zdarza się, że usuną z grządki rośliny, które później rozpoczynają wegetację. Tak się stało z lawendą, kiedy z 19 krzaczków ocalały tylko 2, ale za to ogród zyskał rozchodniki i róże. Teraz ze śmiechem wszyscy wspominają ten „lawendowy epizod”.

Wielu gości wraca ze względu na wspaniałe jedzenie. W gospodarstwie podawane są głównie potrawy regionalne przygotowane z produktów wytworzonych w okolicy. Hitem jest barszcz szczawiowy z ziemniakami i placuszki naleśnikowe z jabłkiem. Smakołyki te podawane są jednak pod koniec pobytu, gdyż jeśli serwowane są pierwszego dnia, goście upominają się o nie codziennie!

fot.Ewa Mitowska

ULUBIONE MIEJSCA

Zamek w Liwie, gotycka warownia, której początki sięgają I poł. XV wieku, zbudowano na polecenie księcia mazowieckiego Janusza I Starszego nad rzeką Liwiec, będącą wówczas granicą księstwa mazowieckiego i Litwy. Od 1963 r. jest siedzibą Muzeum Zbrojowni na Zamku w Liwie. Muzeum prezentuje militaria z całego świata, od zabytków z epoki rzymskiej po broń XX wieku.

W okolicy warto też odwiedzić zespół pałacowo-parkowy w Korczewie, składający się z klasycystycznego murowanego pałacu, pawilonu Syberii, oficyny, kaplicy, studni z figurą św. Jana Nepomucena oraz kordegardy.

W Ciechanowcu znajduje się natomiast Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka, jedna z dwóch placówek muzealnictwa rolniczego w Polsce, licząca około 30 tys. eksponatów. Wśród wielu ekspozycji atrakcją jest jedyne Muzeum Pisanki z kolekcją 2203 okazów z całego świata. W skład kolekcji wchodzą też pisanki wykonane przez Ewę Mitowską.

fot.Ewa Mitowska

TEGO NIE WIEDZIELIŚCIE

Sękacz, to według definicji wypiek cukierniczy z ciasta biszkoptowo-tłuszczowego, pieczonego nad otwartym ogniem na obracającym się drewnianym rożnie w kształcie walca lub wydłużonego stożka. Obecnie to popularne ciasto, wyrosłe z tradycji dawnych Kresów Wschodnich. W dzisiejszej Polsce sękacz pozostaje regionalną specjalnością Suwalszczyzny i Podlasia. Uznawany za wypiek luksusowy, skomplikowany, ale i wyborny, sękacz zyskał miano „królewskiego ciasta”.

Skąd się wzięła nazwa „sękacz”? Gotowy − ma kształt stożkowaty i podobny jest do ściętego pnia drzewa. W wyniku polewania wałka kolejnymi warstwami ciasta w przekroju sękacza tworzą się widoczne grubsze jasne warstwy, przedzielone warstewkami ciemnymi, przypieczonymi nad ogniem, przypominającymi przyrosty roczne w pniu drzewa, czyli tak zwane słoje. Natomiast spływający w trakcie pieczenia nadmiar ciasta tworzy zastygające sople, naśladujące sęki.

Z powstaniem pierwszych sękaczy wiąże się wiele legend, ale najliczniejsze tropy prowadzą na obszary położone między dzisiejszymi Mazurami, Litwą i Białorusią. Jedna z teorii mówi, że podobno ciasto wymyślili Tatarzy, dla których wypiek nad ogniskiem, bez pieca, był jedyną możliwością. Wraz z Tatarami osiedlonymi przez księcia Witolda w Wielkim Księstwie Litewskim, sękacz trafił na tereny ówczesnej Polski. Inni zaś twierdzą, że baumkuchen sprowadzili do Polski krzyżacy, którzy delektowali się nim w czasie licznych najazdów na nasze państwo i tereny północnej Europy. W historii sękacza pojawia się też kolejny niemiecki wątek. Do XV wieku wznoszono w Europie monumentalne, gotyckie katedry. Jako zaprawy murarskiej i spoiwa używano w tamtych czasach białek z jajek. Czyżby praktyczni Niemcy, chcąc wykorzystać gromadzone w ogromnych kadziach pozostałe żółtka, wymyślili to lejące się ciasto biszkoptowo-tłuszczowe? Według niektórych przekazów pierwszy sękacz został podany na dworze w Bereżnikach koło Sejn samej królowej Bonie. Zachwyciła się ona tym wyjątkowym ciastem i postanowiła, iż będzie ono ozdobą stołu weselnego na ślubie jej syna Zygmunta Augusta. Jeszcze inni twierdzą, że sękacze dotarły ze wschodu, przez dwór rosyjski, na który wprowadzili go cukiernicy żony cara Mikołaja II, niemieckiej księżniczki Aleksandry Fiodorowny.

fot.J.A.Kwiatkowski/Archiwum MROT

CO, GDZIE, KIEDY

Będąc w Mitowskiej Zagrodzie warto wziąć udział w imprezach oferowanych w okolicy. Niezwykle atrakcyjny jest Turniej Smaków na Wielkim Gościńcu Litewskim pod koniec czerwca. Na błoniach pod Zamkiem Książąt Mazowieckich w Liwie rozstawiane są stragany z rękodziełem i produktami spożywczymi. Jest wiele pokazów kulinarnych, w których warto wziąć udział.

Otwarte Wrota to Kiermasz Ekologiczny w Hołowienkach niedaleko Nowej Wsi Kosowskiej. Znajdziemy tam produkty ekologiczne od certyfikowanych producentów.

Święto Chleba to sierpniowa propozycja Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu.

Na terenie skansenu prezentuje się kilkuset wystawców z rękodziełem i żywnością. Początek września wiąże się z dużą imprezą sportową nad Zalewem Niewiadoma. Sokołowska RUNda w programie ma biegi na 5 i 10 kilometrów wokół zalewu.

Jesienią w Stajni u Macieja w Seroczynie Kolonii i Stadninie Mazowsze w Nowej Wsi Kosowskiej odbywa się Hubertus – pogoń za lisem.

fot.J.A.Kwiatkowski/Archiwum MROT

CO PROPONUJE MITOWSKA ZAGRODA

Mitowska Zagroda czynna jest sezonowo od kwietnia do końca października. Natomiast Zagroda Edukacyjna przyjmuje grupy przez cały rok. Gospodarstwo jest skategoryzowane przez Polską Federację Turystyki Wiejskiej „Gospodarstwa Gościnne” i ma w kategorii „Wypoczynek u rolnika” dwa słoneczka. Dla gości przygotowano parterowy dom wolnostojący. Znajdują się w nim trzy pokoje: dwa dwuosobowe i jeden czteroosobowy. W centrum domu znajduje się salonik wypoczynkowy. W pełni wyposażona kuchnia połączona jest z jadalnią. Podawane w gospodarstwie potrawy są przygotowane z produktów własnych i pochodzących od okolicznych dostawców. Z warzyw i owoców powstają przetwory na miejscu (pikle, dżemy, konfitury), które serwowane są do posiłków. Goście mogą też sami przygotować przetwory z warzyw i owoców, zbierać jagody i grzyby, które można wysuszyć nad kuchnią kaflową. Gospodarstwo należy do Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze. Produkty sygnowane logotypem sieci to: syrop z mniszka, chłodnik, nalewka nadbużańska owocowa, napój jabłkowo-marchwiowy, sękacz, pierogi z makiem, kulebiak, sztufada z kurczakiem, karkówka w ziołach z ziemniakami czosnkowymi i sosem żurawinowym, kaczka z jabłkami, szczupak faszerowany, zupa rybna z klopsikami, barszcz szczawiowy na żeberkach z jajkiem i ziemniakami, medaliony z polędwiczek wieprzowych z kozim serem, szynką wędzoną, duszoną cukinią i kaszą jęczmienną z wody.

Zagroda Edukacyjna znajdująca się w stodole podzielona jest na trzy strefy:

  • Muzeum „Pamiątki regionalne”, gdzie zgromadzono sprzęty i narzędzia wykorzystywane dawniej na wsi.
  • Miejsce na warsztaty i spożywanie posiłków dla 50 osób.
  • Plac zabaw (w przypadku deszczu).

W stodole prowadzone są warsztaty kulinarne i rękodzielnicze (tworzenie pisanek wielkanocnych, palm wielkanocnych, kwiatów z bibuły, wycinanek z papieru, pająków, wieńców dożynkowych, ozdób na choinkę, wycinanek z opłatka). Najważniejsze warsztaty kulinarne to: pieczenie sękacza metodą tradycyjną na żywym ogniu, pieczenie chleba w piecu chlebowym, wyrób sera podpuszczkowego, kiszenie kapusty i  karnawałowe przysmaki. Program pobytu dostosowywany jest do wieku uczestników.

W gospodarstwie realizowane są programy edukacyjne takie jak: Od trawy do mleka, Od ziarenka do bochenka, Wielki rwetes dziś u Basi, bo kapustę Basia kwasi, Dożynki, Tradycje Wielkiej Nocy, Tradycje Bożego Narodzenia.

W Mitowskiej Zagrodzie jest się też sklepik, gdzie można kupić pamiątki z gospodarstwa. Znajdują się w nim wyroby rękodzieła ludowego (pisanki, wycinanki z papieru, haftowane obrazki, bombki pisane woskiem, jeżyki, kwiaty z bibuły, oklejanki serwetkowe, motanki), jak również konfitury owocowe, konfitury z płatków róż, syropy z mniszka, róż i nadbużańskie nalewki owocowe.

fot.J.A.Kwiatkowski/Archiwum MROT

GOSPODARZE

Właścicielka gospodarstwa Ewa Mitowska jest twórczynią ludową zajmującą się plastyką obrzędową i zdobniczą. Interesuje ją historia i kultura wsi. Pasją Ewy jest tworzenie nowych wzorów pisanek i wycinanek z opłatka, jak również przekazywanie tej wiedzy i umiejętności innym. Poszukuje przepisów kulinarnych na potrawy regionalne. Bierze udział w konkursach kulinarnych zdobywając główne nagrody. Tworząc Muzeum „Pamiątki Regionalne” współpracuje z mieszkańcami Seroczyna i okolicznych wsi, którzy przekazują na rzecz placówki stare przedmioty znalezione na strychach podczas porządków.

Dane kontaktowe

Seroczyn 71, 08-320 Sterdyń
+48 505 224 782
Facebook