PODRÓŻE

ZIMA! ŚNIEG! SZYBKO NA BIEGÓWKI!

Narciarze biegowi wybudzili się z letniego snu? A skąd! Ci najbardziej zaawansowani przez okrągły rok śmigają regularnie na nartorolkach i biegają, żeby utrzymać kondycję. Ale chwilę po zorientowaniu się, że śniegu napadało naprawdę sporo i w dodatku utrzymał się na ziemi dłużej niż dobę, wiele osób, które z biegówkami miały do czynienia nieczęsto, a nawet nigdy, postanowiło posmakować tej dziedziny sportu i rekreacji. Tylko – skąd wziąć biegówki i dokąd się z nimi wybrać?

Tysiące biegaczy z Mazowsza

Mimo globalnego ocieplenia narciarstwo biegowe ma się na Mazowszu całkiem nieźle. Ba, Warszawa ma jedną z największych, obok Wrocławia, reprezentacji na niezwykle popularnym Biegu Piastów, który odbywa się od 45 lat w Jakuszycach. Warszawscy biegacze wspólnie trenują, wspierają się, inspirują i dopingują do pracy w prężnie działającym Towarzystwie Narciarskie Biegówki. Na ich stronie można znaleźć pakiet informacji o zasadach uprawiania tego sportu, by był on bezpieczny, trwających przez cały rok treningach, o spotkaniach, wypadach w teren, sprzęcie i najlepszych w danym momencie miejscach na bieganie – na nartach i nartorolkach.

Z obliczeń TNB wynika, że bardzo aktywnych biegaczy jest w samej Warszawie co najmniej 300, bo tylu bierze udział w Biegu Piastów, a bez wielomiesięcznego przygotowania nie jest to możliwe. Regularnie, ale nie wyczynowo biega na nartach i nartorolkach ok 3 tysiące warszawiaków, a sporadycznie – może nawet 30 tysięcy!

Uprawianiu narciarstwa biegowego sprzyja na Mazowszu sama natura. Jak okiem sięgnąć – równiny, piękne lasy (Mazowsze jeszcze ma puszcze), mnóstwo terenów zachęcających do spacerów, nordic walking, biegania i wycieczek rowerowych. A zimą, gdy spadnie śnieg, do uprawiania narciarstwa biegowego. Kiedyś – więcej, bo kiedyś to były zimy! Tegoroczna nas rozpieszcza – ofiarowała biegaczom już jeden pełny weekend 😉

Ale co ma zrobić ktoś, kto wcześniej nie biegał, nie ma sprzętu i pewności, że chciałby zaangażować się w biegówkowe szaleństwo? W tym roku zima go zaskoczyła jak drogowców – bez sprzętu, znajomości techniki i wiedzy, gdzie można i jak? A chciałby spróbować, bo ten śnieg za oknem tak kusi…

fot. Biegówki na Młocinach

Skąd sprzęt, dokąd na bieganie?

Jeśli chodzi o technikę, najlepiej wybrać się na pierwsze bieganie z doświadczonym narciarzem. Podpowie, pokaże, a przy okazji zabierze tam, gdzie działa wypożyczalnia biegówek, butów i kijków. To te najbardziej niezbędne akcesoria. Nie wolno też zapomnieć o odpowiednim ubiorze – ciepłym, ale niekrępującym ruchów.

Wypożyczalnia oferująca także godzinne szkolenie dla początkujących oraz… wieczorne wypady na biegówkach z latarkami działa u progu Puszczy Kampinoskiej, w Laskach.
Biegówki w Kampinosie, Laski k. Warszawy

Codziennie działa również wypożyczalnia na Młocinach (każdego dnia do 22.00!). Także tam można skorzystać z pomocy instruktora.
Biegówki na Młocinach, Warszawa Młociny

Z Ursynowa najbliżej do Lasu Kabackiego i tam również działa wypożyczalnia, ale najlepiej umawiać się wcześniej telefonicznie.
Wypożyczalnia nart biegowych BTW, Warszawa Ursynów

W wypożyczalni Bachleda Sport przy Filtrowej w Warszawie można wypożyczać sprzęt zimowy nie tylko na już, ale także na wyjazdy. Tutaj ceny są nie za godzinę czy dwie, ale za dzień. Trzeba jednak dowieźć potem narty i kije na miejsce biegania.
Wypożyczalnia Bachleda Sport, Warszawa

Pięknym terenem do biegania na nartach jest Park Kultury w Powsinie. Wytyczone ścieżki, szansa skorzystania z toalety, bar z gorącymi napojami i przekąskami. Niestety, z powodu obostrzeń COVID-owych nie działa tamtejsza wypożyczalnia sprzętu, trzeba więc przyjechać z własnym lub pożyczonym gdzie indziej. Na przykład w wypożyczalni znanej marki sklepów ze sprzętem sportowym.

Kolejny świetny tor to zadbana przez TNB rolkostrada w Wesołej.

Więcej terenów cenionych przez narciarzy biegowych można znaleźć na mapie sporządzonej kilka lat temu przez miłośnika tego sportu – od Michałowa na północy po Zalesie Górne na południu, od Puszczy Kampinoskiej na zachodzie, po Otwock po wschodniej stronie Wisły (warto też zapuścić się dalej na południe w głąb Mazowieckiego Parku Krajobrazowego):

Proszę nie zapominać o pięknej ścieżce rekreacyjnej wzdłuż Wisły po praskiej stronie oraz o Promenadzie Zegrze!

Autorzy bloga „Kawa w krzakach” preferują z kolei jazdę na dziko, po łąkach, byle było trochę śniegu, chociaż parę centymetrów i w miarę równy teren, nie za dużo korzeni na leśnej dróżce i już można oddać się rytmowi szybkich ślizgów.

Właśnie znów zaczęło prószyć. Koniec pracy na dziś? To do zobaczenia na trasie!

Magdalena Walusiak

Facebook