PODRÓŻE

ROWEREM NA URZECZE. POWSIN – KONSTANCIN-JEZIORNA – GASSY

Etykieta uzdrowiska i uroda architektury letniskowej z przełomu wieków, w tym style historyczne (neogotyk, lekka zabudowa dworkową, witkiewiczowski styl zakopiański czy kopie nadreńskich zameczków) zadecydowały o sławie i renomie, którą współcześnie cieszy się Konstancin-Jeziorna. Ale ta piękna miejscowość wchodząca w skład ciekawego mikroregionu zwanego Urzeczem ma do zaoferowania o wiele więcej. Można się o tym przekonać podczas 36-kilometrowej wycieczki rowerowej. To łatwa trasa wypoczynkowa. Planowany czas wycieczki: 4,5 godz.

Na spotkanie z tym zabytkowym miastem ruszamy spod stacji Metro Kabaty, kierując się na południe. Od granicy Lasu Kabackiego wjeżdżamy na szlak pieszo- rowerowy, kontynuujący przebieg ulicy Nowoursynowskiej. Na wysokości ulicy Muchomora, po lewej stronie rozciąga się rozległy Park Kultury w Powsinie, a jeszcze dalej Ogród Botaniczny PAN.

Choć Park Kultury w Powsinie został oficjalnie ustanowiony dopiero w 1956 roku, to sportowa historia tych okolic sięga lat przedwojennych, kiedy to Polski Country Club zakupił od hrabiego Branickiego 50 ha ziemi z przeznaczeniem na pole golfowe.

Jezioro Pod Morgami w Powsinie

Jadąc wciąż na południe, przekraczamy linię torów i powoli wjeżdżamy w rozproszoną zabudowę, która z czasem przechodzi w Konstancin-Jeziorną. Przecinamy ulicę Piaseczyńską i kierujemy się w głąb miasta.

Jadąc ulicą Sienkiewicza, po lewej stronie widzimy Park Zdrojowy im. hrabiego W. Skórzewskiego, ze słynną tężnią i ujęciem wody solankowej. Po prawej widać z kolei nowoczesny obiekt spa o niskiej pawilonowej bryle, której elewację tworzą szkło i drewno.

Do rozkwitu Jeziorny w dużej mierze przyczyniła się produkująca od 1830 roku dla Banku Polskiego papiernia. Kiedy warszawskie elity zaczęły interesować się leśnymi terenami nieopodal stolicy, pochodzącymi z parcelacji dóbr hrabiny Konstancji z Potulickich Skórzewskiej, w Jeziornie prężnie działała już fabryka, przy której towarzystwo akcyjne zbudowało spore robotnicze osiedle (Porąbka).

Kto chciałby poznać lepiej fabryczną twarz miasta, ten powinien odbić na wschód. U zbiegu ulic Warszawskiej i alei Wojska Polskiego, w odrestaurowanych murach dawnego zakładu produkcyjnego stworzono centrum handlowe Stara Papiernia, z kolei historię papiernictwa sięgającą XVIII wieku poznamy, udając się do muzeum (przy firmie Konstans) na ulicy Mirkowskiej. Naszą wycieczkę kontynuujemy, jadąc na wschód, przecinając ulicę Wilanowską i wjeżdżając w rejon trzech rezerwatów – Skarpa Oborska, Łęgi Oborskie oraz Olszyna Łyczyńska. Szczególnie pierwszy z nich zasługuje na uwagę – odznacza się licznymi wąwozami i źródłami, malowniczo przecinającymi skarpę pradoliny Wisły, porośniętą liściastym, bujnym lasem.

Dalej na południe mijamy Słomczyn i kierujemy się ku Wiśle. Jeśli czas pozwoli, warto zatrzymać się koło XVIII-wiecznego kościoła w Słomczynie. Na pobliskim cmentarzu parafialnym wznosi się kaplica rodziny Potulickich, właścicieli licznych majątków w okolicy.

Teraz jedziemy wzdłuż lewego brzegu rzeki i niebawem mijamy Gassy, które letnią porą chętnie odwiedzają tłumy chcących skorzystać z przeprawy promowej rowerzystów. Kolejne miejscowości na naszej trasie to Czernidła, Ciszyca i Obórki, za którymi odbijamy w lewo, przekraczając Jeziorkę. Przez Klarysew docieramy do ulicy Warszawskiej, przechodzącej na północ w Drewny i Przyczółkową. Ci, którzy już kończą wycieczkę, mogą przejechać nową ścieżką rowerową przy ulicy Korbońskiego do Metra Kabaty. Pozostałym polecamy kontynuowanie wycieczki na północ – do Wilanowa.

Facebook