W STYLU SLOW

MŁYN GĄSIOROWO

POMYSŁ NA ŻYCIE NA WSI

Młyn Gąsiorowo to miejsce, które miało być przede wszystkim domem dla pary miłośników lotnictwa – Adriany i Jacka. Początkowo sercem tego miejsca była łąka za ruinami młyna, z której regularnie startowały do lotu balony na ogrzane powietrze. Z czasem jednak gospodarze stwierdzili, że Gąsiorowo to idealne miejsce do życia i przenieśli się tu na stałe. Sukcesywnie siedlisko było rozbudowywane i dostosowywane do potrzeb gości, którzy coraz liczniej je odwiedzali.

W 2008 roku oficjalnie została założona firma o nazwie „Młyn Gąsiorowo”, która prężnie funkcjonuje do dziś. W skład obiektu wchodzą trzy oryginalne budynki – wszystkie z początku XX wieku: dom drewniany z bala sosnowego, wozownia zbudowana z kamienia polnego i cegły oraz niezwykle klimatyczny budynek młyna z czerwonej cegły. W trakcie rozwoju budynek wozowni został zaadoptowany na gospodę, dobudowany został dom gościnny z miejscami noclegowymi, dwie sale bankietowe, duży plac zabaw, ścieżka edukacyjna i zagroda ze zwierzętami.

 

SIELSKIE OPOWIEŚCI

Zamiłowanie do miejscowych tradycji, do produktów lokalnego pochodzenia i wszystkiego, co związane jest z dziedzictwem kulturowym tej części Mazowsza, wywołuje w Gąsiorowie wiele wyjątkowych sytuacji.

Jakiś czas temu, Gąsiorowo odwiedziła grupa dzieci ze szkoły podstawowej. Tematem ich pobytu był program edukacyjny „Od ziarenka do bochenka”. Przeprowadzone warsztaty wypieku chleba na zakwasie w tradycyjnym piecu opalanym drewnem sprawiły, że dzieci zapragnęły powtarzać to doświadczenie. I tak narodziła się w tejże klasie nowa tradycja – comiesięczne święto chleba. Dzieci, nauczone w Gąsiorowie, jak zrobić zakwas i jak przygotować chleb, namówiły do wspólnego działania rodziców i tak raz w miesiącu przynosiły do szkoły upieczone w domu chleby, aby mogła się odbyć wspólna, klasowa degustacja.

Innym razem, zatrzymała się w Gąsiorowie rodzina jadąca do krewnych na pogranicze Mazowsza i Podlasia. Byli głodni, chcieli zjeść szybki obiad i wyruszyć w dalszą podróż. Gdy dostali zamówione potrawy, oniemieli. Jak dotąd nie znali takiego smaku kotleta schabowego z kostką usmażonego na prawdziwym smalcu, nie znali przecieraków odsmażonych „na złoto”, a gąsiorowskie kiszone ogórki absolutnie urzekły i na długo chwyciły ich za serce. Kiedy gospodarze Gąsiorowa wyjaśnili, skąd pochodzi mięso, jak wszystko jest przyrządzane i opowiedzieli o filozofii gąsiorowskiej kuchni, wszystko stało się jasne. Lokalny produkt, lokalne receptury i tradycyjny sposób gotowania sprawiają, że pozornie prosta kuchnia staje się wyjątkowa. Ostatecznie, rodzina zrezygnowała z dalszej podróży do krewnych i została w Gąsiorowie na 2 dni, zajadając się lokalnymi smakołykami.

Młyn Gąsiorowo to miejsce chętnie odwiedzane również przez zagranicznych turystów. Ileż było radości i świetnej zabawy, gdy do młyna przyjechała na całodniowy pobyt grupa Chińczyków. Możliwość zrywania pomidorów prosto z krzaczka, samodzielne wybieranie jajek z kurnika, jedzenie własnoręcznie zebranych malin – to coś, czego nigdy dotąd nie doświadczyli. Podczas spaceru przez łąkę dzieci zrywały kwiaty i zioła tworząc sielskie bukiety. Absolutnym hitem wizyty było tradycyjne kiszenie kapusty w drewnianej beczce, gdzie uczestnicy kolejno wchodzili do beczki z kapustą i deptali ją gołymi stopami. Turyści z Chin nie mogli nadziwić się różnorodności smaków polskich kiszonek i marynat, które z lubością degustowali. Kiedy skosztowali prawdziwego, wiejskiego chleba na zakwasie niemal jednogłośnie stwierdzili, że to najlepsza rzecz jaką dotychczas jedli w Polsce i smak tego chleba będzie im przywodził na myśl wspomnienie mazowieckiej wsi.

fot.Joanna Skrzypczak

ULUBIONE MIEJSCA

W Gąsiorowie nieopodal młyna stoi neobarokowy kościółek drewniany z drugiej połowy XVIII wieku. Historia świątyni sięga 1394 roku, kiedy to biskup płocki Ścibor erygował tutejszą parafię. Pierwsza wzmianka o proboszczu parafii Świętosławie, pochodzi z 1394 roku. Starał się on o odpusty dla nowego kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny, Jana Chrzciciela i Jedenastu Tysięcy Męczennic.

Zaledwie kwadrans jazdy z Gąsiorowa znajduje się Pułtusk – miasto z wyjątkowo bogatą historią. Można tu zobaczyć zamek, który dawniej był siedzibą biskupów płockich, a dziś jest obiektem hotelowo-restauracyjnym. Stare miasto leży na wyspie, dlatego Pułtusk nazywany jest często Wenecją Mazowsza. Można wybrać się w wyjątkowy rejs gondolą po Narwi i pułtuskich kanałach okalających stare miasto. W muzeum regionalnym można zobaczyć słynny meteoryt pułtuski, a na najdłuższym brukowanym rynku w Europie kamienicę, w której w XIX w. zatrzymał się na kilka dni Napoleon Bonaparte.

fot.Adriana Machnacz

TEGO NIE WIEDZIELIŚCIE

Goście odwiedzający Młyn Gąsiorowo często pytają, czym ten młyn był napędzany. Nie ma przecież obok rwącej rzeki, nie widać też wiatraka. Prawda jest taka, że tutejszy młyn napędzany był maszyną parową. Z biegiem lat, w miarę rozwoju postępu technologicznego, maszyna parowa została zastąpiona silnikiem diesla. W ten oto sposób młyn działał do lat 70. ubiegłego wieku. Dziś zmienił nieco swoją funkcję, a jego mury stały się bardzo popularne wśród młodych par – odbywają się w nim zaślubiny na wolnym powietrzu.

W 2013 roku w Gąsiorowie zostało powołane Stowarzyszenie Krzewienia Kultury Wiejskiej „Gąsiorówka”. Jest to efekt zamiłowania gospodyni do folkloru Mazowsza, szczególnie tego z okolic Pułtuska. Stowarzyszenie gromadzi wokół siebie lokalnych pasjonatów tradycji, regionalnych kulinariów i przedstawicieli ginących zawodów. Wśród członków stowarzyszenia jest kilka lokalnych artystek, zajmujących się bibułkarstwem i wycinanką mazowiecką. Stowarzyszenie aktywnie pozyskuje od lokalnych gospodyń receptury na miejscowe przysmaki, które prezentuje na dożynkach i innych imprezach.

fot.LotyNaMotolotni.pl

CO, GDZIE, KIEDY

Warsztaty rzemieślnicze w Serocku na podgrodziu „To Barbarki robota” to lipcowa impreza, podczas której dorośli i młodzież mogą wziąć udział w różnego rodzaju warsztatach i pokazach. Choć rzemieślnicy są współcześni, to cała impreza organizowana jest w klimacie średniowiecznym. W przygotowanym obozowisku można podejrzeć codzienność dawnych mieszkańców, spróbować staropolskich potraw, obejrzeć walki rycerzy.

Wianki w Serocku to barwne widowisko obrzędowe organizowane nad brzegiem Narwi. Pełna śpiewu i tańca zabawa, w otoczeniu płonących pochodni, zaznajamia z dawnymi zwyczajami i tradycjami. Kulminacyjnym momentem imprezy jest puszczanie wianków na wodę.

Fontanny muzyki w Serocku odbywające się w okresie wakacyjnym to kameralne koncerty w różnych stylach muzycznych. Wokół fontanny gromadzą się amatorzy jazzu, muzyki klasycznej, folkowej, etnicznej, ale przede wszystkim ci, którzy chcą przyjemnie spędzić niedzielne popołudnie.

fot.Adriana Machnacz

CO PROPONUJE MŁYN GĄSIOROWO

Młyn Gąsiorowo to autentyczna zagroda młynarska z ponad 100-letnią historią, sukcesywnie rozbudowywana i dostosowywana do potrzeb współczesnej turystyki – indywidualnej i grupowej.

Dom Gościnny posiada 48 miejsc noclegowych w pokojach 2- i 3-osobowych, w apartamencie dla 6-8 osób oraz w pokojach wieloosobowych.

Nieopodal Domu Gościnnego stoi duża chata idealna do organizacji imprez, konferencji czy warsztatów. W chacie znajduje się oryginalny piec do wypiekania chleba, w ramach warsztatów wypiekany jest prawdziwy chleb na zakwasie. Chata jest również przystosowana do organizacji konferencji, posiadając niezbędne wyposażenie.

Obok znajduje się sala weselna we współcześnie wybudowanym budynku, nawiązującym swoim klimatem i wystrojem do oryginalnych budynków siedliska.

Sercem ośrodka jest gospoda „Gąsiorówka”, ponieważ niewątpliwym atutem gospodarstwa jest tutejsza kuchnia. Gąsiorowo jest zdobywcą nagrody „Perła 2012” oraz „Perła 2014” za najlepszą polską potrawę tradycyjną i regionalną. W takich właśnie potrawach specjalizuje się szef kuchni Jacek Machnacz, który przez wiele lat zbierał stare przepisy wśród mieszkanek wsi, następnie zapraszając je na degustacje tyle razy, aż zaakceptowały smak potraw według ich rodzinnych przepisów. Smak tutejszej kuchni jest tak wyjątkowy, że przyjazdy indywidualnych gości na weekendowe, rodzinne obiady stały się już tradycją.

Młyn Gąsiorowo to doskonałe miejsca do organizacji imprez – jednorazowo może przyjąć nawet tysiąc gości, a organizowane tu eventy mogą być spersonalizowane pod potrzeby klienta.

Ważnym elementem działalności ośrodka jest turystyka szkolna. Od 2012 roku Młyn Gąsiorowo przyjmuje grupy dzieci i młodzieży w ramach jednodniowych i wielodniowych wycieczek szkolnych. Autorskie programy warsztatowo-integracyjne nawiązują do podstawy programowej szkół i przedszkoli, a w trakcie świetnej zabawy dzieci uczą się i poznają mazowieckie tradycje. Dla potrzeb tej grupy odbiorców powstał ogromny plac zabaw pod nazwą „Gąsiorkowo” oraz ścieżka edukacyjna.

fot.Remigiusz Romaniuk

GOSPODARZE

Adriana to miłośniczka lotnictwa, nurkowania oraz wielu innych aktywności. Ma swoją wizję rozwoju Młyna Gąsiorowo, którą konsekwentnie realizuje. Kocha też działalność społeczną. Interesuje się kulturą i sztuką ludową, jest multiinstrumentalistką i śpiewaczką ludową, która od wielu lat studiuje folklor Kurpi Białych. Prowadzi zajęcia muzyczne w lokalnych zespołach ludowych i uczy przyśpiewek. Chętnie prowadzi warsztaty folkloru muzycznego dla dzieci, młodzieży i dorosłych.

Jacek, gąsiorowski szef kuchni jest miłośnikiem poszukiwania starych lokalnych przepisów oraz ich odwzorowywania w nowej odsłonie. Z wykształcenia kucharz, pasjonat produktów regionalnych i lokalnych mazowieckich receptur. Pilot balonowy i wieloletni promotor baloniarstwa. Charyzmatyczny gawędziarz, kolekcjoner starych książek kucharskich, wspaniale prowadzący warsztaty kulinarne dla dorosłych i dzieci. Zapalony grzybiarz, lokalny patriota, miłośnik literatury, wrażliwy na muzykę i folklor Mazowsza.

Dane kontaktowe

Gąsiorowo 25, 06-150 Świercze
+48 514 614 714
Strona www
Instagram
Facebook