W STYLU SLOW

DOM NAD WIERZBAMI

POMYSŁ NA ŻYCIE NA WSI

Przeprowadzka Barbary ze stolicy na wieś miała romantyczne podłoże. Wyobrażała sobie, że po okresie wyczerpującego życia zawodowego, nowy czas na sielskiej wsi będzie niekończącą się nagrodą. Nade wszystko miała być kawa na tarasie, w zapatrzeniu na cudowną nadbużańską przyrodę. Relaks z książką. Miało być tak dzień po dniu. Życie zweryfikowało to wyobrażenie, ponieważ Barbara potrzebowała mieć obok siebie ludzi. Chciała nawiązywać relacje i dzielić się urokiem miejsca, które wybrała dla siebie. By tak się stało, trzeba było otworzyć dom dla gości. Tak zrodził się pomysł na agroturystykę. Ambitniej – na ekoturystykę. Ekoturystyka była kilkanaście lat temu nowym trendem w turystyce, więc wybór takiego kierunku w kontekście sukcesu biznesowego był obiecujący. Dla Barbary jednak nie mniej ważny był fakt, by ekologiczny profil miejsca przyciągał gości świadomych jego wartości. Chciała, aby szanowany był jej wysiłek w tworzeniu miejsca o wysokim poziomie usług i żeby z równym szacunkiem była traktowana otaczająca przyroda. Barbara mówi, że miała szczęście, że równolegle pojawiła się możliwość uczestniczenia w projektach finansowanych z funduszy norweskich, a realizowanych przez Społeczny Instytut Ekologiczny w Warszawie, których celem był rozwój agro- i ekoturystyki na obszarach między Bugiem a Narwią. Wraz z grupą pasjonatów szkolili się ponad 3 lata na poziomie krajowym i zagranicznym, zdobywając wiedzę i doświadczenie. W efekcie tych działań 10 lat temu na terenie 13 gmin powstała sieć ekoturystyczna „Między Bugiem a Narwią”, a następnie ustanowiono pierwszy w kraju Polski Certyfikat Ekoturystyczny, którego wysokie wymagania spełniło 9 obiektów uczestniczących w projekcie. Między innymi Dom nad Wierzbami.

fot.Wojciech Męczyński

SIELSKIE OPOWIEŚCI

Stawiając sobie wysoko poprzeczkę, Barbara jednocześnie oczekiwała od gości, by także podążali za nią. Za jej stosunkiem do przyrody, tempem i stylem życia. I tak się w istocie dzieje. Przez 11 lat przyjmowała tu zarówno rodziny z dziećmi, jak i osoby dorosłe przyjeżdżające bez dzieci. Często mówiła, że najpierw gościła singli, potem pary, potem brzuszki, a następnie… maluszki. W 2019 roku postanowiła zmienić profil obiektu na „azyl dla dorosłych”. Zareagowała tym samym na potrzeby gości, by rozdzielić te dwie grupy tak, aby każdy mógł jak najlepiej wypocząć. W praktyce jest tak, że dzieci zostają w domu z dziadkami, ciociami, a rodzice łapią tu oddech i od pracy, i od dzieci.

Barbara lubi gościć seniorów, którzy podczas pobytu chętnie nawiązują relacje z dużo młodszymi ludźmi, stanowiącymi główną grupę tutejszych bywalców. Lubi wtedy patrzeć, jak tętniące w domu życie, śmiech, długie rozmowy przy stole i na wieczornym tarasie pobudzają ich energię i poczucie humoru. Niezapomnianym rezydentem był przed laty pan Edmund. Przez 5 lat letnie wakacje dzielił na dwie części: dwa tygodnie spędzał w swoim mieszkaniu, gdzie po śmierci żony czuł się bardzo samotny, a dwa tygodnie wypoczywał w Domu nad Wierzbami. Niechętnie zdradzał dalszej rodzinie, gdzie znika w lato. Spowodowało to zabawną sytuację, gdy pewnego dnia przyjechała pani, którą Basia przywitała na podwórku i idąc w kierunku domu powiedziała, że teraz jest niedużo gości, jedynie jeden starszy pan, stały bywalec. Po wejściu do domu okazało się, że pan Edmund jest wujkiem przyjezdnej pani.

Dom nad Wierzbami bywa czasem wybierany przez gości na miejsce ważnych życiowych decyzji i wydarzeń. Niejedna para zaręczyła się na żółtej łódce na rozlewisku czy na pomoście. Dwie pary zaprzyjaźnionych gości nawet wzięły tu ślub – jedna w siedlisku nad samym rozlewiskiem Bugu, druga w pobliskim zabytkowym kościółku. Ważnymi mieszkańcami domu są 4 koty i pies Synek, wszystkie bardzo przyjazne ludziom. Mówiąc wprost – straszne przytulaki. Zwierzęta są członkami wspólnoty i tak są traktowane również przez gości.

fot.J.A.Kwiatkowski/Archiwum MROT

ULUBIONE MIEJSCA

Często goście przyjeżdżający pierwszy raz, pytają gdzie najlepiej pójść na spacer. Jest na to jedna odpowiedź: w jakimkolwiek kierunku się udacie, nie będziecie zawiedzeni. Wszędzie jest urzekająco pięknie. A jak jest w innych niż lato porach roku? Tak samo pięknie, tylko kolory są inne.

Jackowo Dolne, gdzie znajduje się dom, leży na skraju Kurpi Białych. Wpływy kulturowe Kurpiowszczyzny słychać tu jeszcze w mowie, widać w zwyczajach i pozostałościach starej architektury. W odległym o 15 km Pniewie można zwiedzić Izbę Regionalną o nazwie Kuźnia Kurpiowska, gdzie zgromadzone są stare przedmioty codziennego użytku, meble oraz eksponaty sztuki ludowej. Odbywają się tu warsztaty rękodzieła artystycznego, a raz w roku także zawody kowalskie.

W sąsiedniej wiosce Barcice znajduje się piękny drewniany kościół z 1758 roku, którego barokowe wnętrze można obejrzeć podczas niedzielnej mszy. Jest to zabytek najwyższej, zerowej klasy. W lecie z pobliskiego Popowa kursują bezpłatne katamarany do leżącego po drugiej stronie Bugu Kuligowa, gdzie dużą atrakcją jest skansen. Bardziej aktywni dzięki temu połączeniu mogą się pokusić o zrealizowanie wycieczki rowerowej dookoła Jeziora zamiast Zalewu.

fot.J.A.Kwiatkowski/Archiwum MROT

TEGO NIE WIEDZIELIŚCIE

Wniosek o przyznanie certyfikatu ekoturystycznego zawiera aż 24 strony, a na nich ponad 100 punktów do spełnienia! Od podstawowych dotyczących dbania o środowisko, karmienie gości zdrową, nieprzetworzoną żywnością, po naturalny wystrój pokoi i… pozbycie się azbestu z dachów gospodarstwa. Tylko nieliczni gospodarze byli w stanie spełnić te wymagania.

W okolicy znajdują się aż trzy chronione obszary Natura 2000: Dolina Dolnego Bugu, Ostoja Nadbużańska i Puszcza Biała. Dolina Dolnego Bugu nazywana jest przez przyrodników małą Biebrzą ze względu na liczbę żyjących tu gatunków ptaków. A tych jest od czasu ocieplenia klimatu coraz więcej, bo pozostają w tej okolicy przez cały rok. Podczas ostatniej ciepłej zimy nie odleciały na południe żurawie. Codziennie rano było je słychać, gdy przelatywały zza rzeki na pola, gdzie żerowały, i wieczorem, gdy wracały na nocleg na nadbużańskich mokradłach.

fot.Mikołaj Gospodarek

CO, GDZIE, KIEDY

Sporą atrakcją dla turystów są coroczne lokalne dożynki, odbywające się naprzemiennie w Somiance i Popowie Kościelnym. Tradycyjną datą jest połowa sierpnia.

Corocznie też odbywają się odpusty – w maju w zabytkowym kościele pw. św. Stanisława w Barcicach i we wrześniu w Sanktuarium NMP w Popowie Kościelnym.

Natomiast święto strażaków i ich patrona św. Floriana przypada 4 maja. Jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w całej gminie, w tym najbliższa OSP Barcice, organizują każdego roku festyny, bardzo integrujące społeczność wiejską. Są też dużą atrakcją dla turystów.

 

CO PROPONUJE DOM NAD WIERZBAMI

Oferta obiektu obejmuje noclegi w bardzo klimatycznym starym domu. Dwu- i trzyosobowe pokoje mają wystrój zharmonizowany z charakterem zabytkowego budynku: tkane na krosnach chodniki, ręcznie dziergane na szydełku narzuty, proste, wygodne łóżka. W całym domu królują obrazy, malowane przez artystów z różnych stron świata. To pokłosie plenerów malarskich, które mają tu kilkunastoletnią tradycję. Pokoje w tym domu nie mają własnych łazienek.

W 2014 roku gospodarze zbudowali nowy budynek, który nazwali Szarym Domem. Powstał, by zapewnić gościom możliwość odbywania warsztatów i integrowania się na większej przestrzeni. Sala w Szarym Domu wykorzystywana jest na warsztaty jogi, fotografii, tańca, malarstwa. Na piętrze tego budynku są dla gości 2 pokoje z łazienkami.

Atrakcją jest tutejsza kuchnia, która wyróżnia się na mapie kulinarnej Mazowsza ze względu na jakość posiłków przygotowywanych z lokalnych produktów. Od znajomych gospodarzy pochodzą sery, wędliny, kozie twarogi, miód, warzywa. Ryby dostarczają wędkarze łowiący w Bugu. Barbara sama wypieka chleb i ciasta, przetwarza na zimę warzywa i grzyby. I zawsze kisi dużą beczkę kapusty. Z dzikich owoców rosnących na nadbużańskiej skarpie robi dżemy, nalewki, cydry. Słynne jest wśród gości wino głogowe powstające z owoców zbieranych nad brzegami rzeki.

Podtrzymuje się tutaj tradycje kulinarne Kurpi. Można zjeść pyzuchy z kozim serem i kozieradką, rosół z prośnianek, zabielaną zupę rybną, pampuchy z jabłkiem, a na deser posmakować fafernuchy. Potrawy te zostały umieszczone na liście produktów tradycyjnych Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsze. Barbara chętnie dzieli się z gośćmi przepisami podczas organizowanych warsztatów kulinarnych. Wegetarianie i weganie również nie będą zawiedzeni i znajdą menu dla siebie.

Można tu skorzystać z sauny i kąpieli w wannie pełnej pachnących ziół. Wanna stoi nad rozlewiskiem, a wodę w niej podgrzewa małe ognisko. Widok podczas saunowania na łąki i szuwary rozlewiska jest bezcenny. Gospodarstwo działa w rytmie slow, któremu mogą się poddać goście poprzez zwolnienie tempa i wyciszenie. W ogrodzie jest kilka zakątków z hamakiem, ławeczką, zaciszne tarasy i pomost. Jest zatem gdzie się zaszyć w samotności lub w małej grupce przyjaciół.

Goście bardziej aktywni mają do dyspozycji rowery, kajaki i canoe. Dla dzieci i młodzieży prowadzone są przyrodnicze zajęcia edukacyjne z zakresu podstaw ekologii.

fot.Gutek Zegier

GOSPODARZE

Barbara stworzyła Dom nad Wierzbami z miłości do ludzi i potrzeby dzielenia z nimi swojego życia. Wcześniej, jako dziennikarka podejmująca tematykę społeczną, była blisko ludzi, a wyprowadzając się z miasta na wieś, nie straciła tej potrzeby. Otwierając drzwi domu dla ekoturystów, zaprosiła ich do swojego świata wartości. Do świata zaufania, otwartości, uważności, miłości do zwierząt i przyrody. I autentyczności, zgodności tego, co zostało napisane i powiedziane z rzeczywistością.

 

Z tym podejściem do prowadzonej tu działalności z gospodynią miejsce współtworzy zespół trzech zaangażowanych kobiet. Barbara razem z Ulą, Tunde i Anią tworzą Republikę Kobiet, przychylającą gościom nieba. A o atrakcje dla nich dba syn Barbary Stanisław, projektant i wykonawca Szarego Domu, pięknej sauny i pomostu.

Dane kontaktowe

Jackowo Dolne 11A, 07-203 Somianka
+48 607 633 380
Strona www
Instagram
Facebook