Aktualności

W STARYM DWORZE W NOWYCH IGANIACH POWSTANIE MUZEUM

Stary dwór z lat 20. XIX wieku, od lat opuszczony i zaniedbany, zostanie odnowiony i zaadaptowany na Muzeum Powstania Listopadowego. Zabytkowy budynek kupiony w grudniu 2020 r. przez Samorząd Mazowsza znajduje się w Nowych Iganiach. Właśnie tam polskie wojsko odniosło 10 kwietnia 1831 r. jedno z nielicznych zwycięstw nad Rosjanami. Teren wokół dworu zapewne stanie się miejscem rekonstrukcji walk sprzed dwóch stuleci.

– Dwór w Nowych Iganiach to dla wielu mieszkańców Siedlec i powiatu siedleckiego szczególne miejsce – podkreśla Janina Ewa Orzełowska, członek zarządu województwa. – Był świadkiem wielu historycznych wydarzeń, a kojarzy się z bohaterstwem oraz nadzieją, bo w 1831 r. w Iganiach odbyła się jedna z niewielu zwycięskich bitew powstania listopadowego. Dzisiaj budynek potrzebuje wsparcia, aby mógł powrócić do dawnej świetności. Dlatego też zakupiliśmy tę nieruchomość i dołożymy wszelkich starań, aby współczesne i przyszłe pokolenia, patrząc na odrestaurowany dwór, mogły wracać myślami do naszej historii – zapewnia Orzełowska.

Zakup budynku to dopiero krok w ratowaniu zabytku przed zniszczeniem. Dwór ma stać się siedzibą Muzeum Powstania Listopadowego, a pieczę nad nim obejmie Muzeum Regionalne w Siedlcach. – Docelowo powstanie tu muzeum, dlatego wspólnie z konserwatorem zabytków, historykami i ekspertami musimy zastanowić się, w jaki sposób zaadaptować tę przestrzeń. Zależy nam, aby Iganie stały się centrum muzealnym, kulturalnym i naukowym – wyjaśnia Elżbieta Lanc, członek zarządu województwa.

Dwór w Nowych Iganiach, fot. Sławomir Kordaczuk

Dyrektor Muzeum Regionalnego w Siedlcach, Sławomir Kordaczuk, uważa, że miejsce ma ogromny potencjał. – Przede wszystkim planujemy stworzyć tu Muzeum Powstania Listopadowego, które można też nazwać inaczej – Muzeum Ostatniej Szansy. Powstanie listopadowe było bowiem ostatnim, w którym starły się regularne armie: polska i rosyjska – opowiada dyrektor siedleckiego muzeum.

Kordaczuk ujawnia również część planów, które są naprawdę szerokie i nie dotyczą wyłącznie stworzenia muzeum, ale także parku historycznego oraz wytyczenia turystycznego szlaku. – Po odbudowie dworu znalazłaby się w nim ekspozycja historyczna. Jesteśmy w trakcie rozmów z prywatnymi właścicielami kolekcji z tego okresu. Oprócz budynku jest jeszcze działka rolnicza, więc moglibyśmy tu, na „surowym korzeniu” (czyli od zera, jak niegdyś zakładano wioski w miejscach wcześniej niezasiedlanych – red.), stworzyć park dostosowany do planowanych rekonstrukcji bitwy pod Iganiami. Chcielibyśmy też rozszerzyć działania dotyczące w ogóle powstań narodowych w naszym regionie. Możemy również, włączając Iganie, opracować szlak turystyczny – z Kotunia przez Iganie i Siedlce do Dąbrowy. Musimy jednak zacząć od inwentaryzacji obiektu i przygotowania z udziałem konserwatora zabytków harmonogramu odbudowy. Zależy nam też na tym, aby w nasze działania włączyć mieszkańców Igań i lokalne środowiska – podsumowuje dyrektor Kordaczuk.

Mieszkańców Nowych Igań do aktywności nie trzeba zachęcać. Już ponad rok temu zwołali wiejskie zebranie, na którym zdecydowali, że całe gminne fundusze przeznaczone na budowę nowej świetlicy mają być w stu procentach przeznaczone na renowację dworu. Sołtys Igań, Roman Chojecki, również nie miał co do tego wątpliwości. – Ten obiekt trzeba koniecznie uratować. Jest on wspaniałym świadectwem historii naszej wsi – powiedział Tygodnikowi Siedleckiemu.

Dwór w Nowych Iganiach, fot. Sławomir Kordaczuk

Wieś Nowe Iganie leży ok. 5 km na zachód od centrum Siedlec. 10 kwietnia 1831 r. doszło na tym terenie do bitwy między wojskami polskimi i rosyjskimi. Polacy pod dowództwem generała Ignacego Prądzyńskiego odnieśli w tym starciu zwycięstwo, jedno z nielicznych w czasie powstania listopadowego.

Zobacz też:
Chcemy ratować dworek (Tygodnik Siedlecki)
Bitwa pod Iganiami (serwis Nasze Iganie)

Facebook