Na wsi

AGRO-RANCZO GRZYBOWO-KAPUŚNIK. WIĘCEJ NIŻ SZKOŁA JAZDY KONNEJ. PoznajcieMojeMazowsze 2025

– Chciałam mieszkać w chacie na wsi, gdzieś na bezludziu – mówi Ewelina Tadrzak i w sumie jej się to udało. Agro-Ranczo Grzybowo-Kapuśnik to – jak okiem sięgnąć – padoki z pastwiskami dla 25 koni i jednego barana oraz dwa stawy. I gospodarstwo ze stajniami oraz halą, w której można jeździć zimą. I las, a za lasem kolejny padok.

Młodzi ludzie przyjeżdżają tu latem na letnią szkołę jazdy na tydzień, niektórzy dwa lub trzy. Nocują na piętrze budynku mieszkalnego tuż obok i żyją w rytmie pracy przy zwierzętach, z dwiema lekcjami jazdy dziennie. W pozostałej części roku można przyjeżdżać na zajęcia w każdy weekend albo w tygodniu, wystarczy wcześniej się umówić. A ci, którzy zadomowili się wśród koni pani Eweliny na dobre, traktują to miejsce trochę jak drugi dom, w którym świętuje się najważniejsze dni w roku, na przykład wspólnie organizowaną tuż przed świętami Wigilię dla miłośników jazdy konnej.


Amazonka z Północnego Mazowsza

Wszystko zaczęło się 15 lat temu, gdy trzy dziewczyny jadące na wakacje do babci pod Mławą zobaczyły przez okno autobusu kobietę jadącą konno. Też tak chciały! I zgłosiły się do pani Eweliny, która właśnie planowała zakup kolejnych dwóch koni, bo miała tylko jednego.

Dziewczyny zostały i zaczęły przyciągnąć na zajęcia koleżanki i kolegów, a do stada dołączały kolejne konie. Tak rozwinęła się szkoła jeździecka, która wciąż się rozrasta, a ostatnio do prowadzenia zajęć dołączyła do pani Eweliny jej córka.

A może lepiej byłoby zacząć od tego, że kiedy pani Ewelina ukończyła studia, zgodziła się przeprowadzić z mężem na wieś na północy Mazowsza pod warunkiem, że będzie tam miała swojego konia? Opowiada o tym z uśmiechem i chwilę później dodaje, że zawsze ciągnęło ją bardziej do lasu niż do miasta i dobrze by jej było w chacie na bezludziu. I że zawsze kochała zwierzęta.


Letnie szkoły jazdy i nurkujące konie

Jej dom stylizowany na dworek faktycznie stoi na uboczu i otoczony jest pastwiskami, po których swobodnie porusza się jej 25 koni, głównie american quarter oraz paint horsów , ale są też konie wielkopolskie, kuce walijskie i nawet jeden kłusak rosyjski. Mają do dyspozycji prawie 60 hektarów terenu i dwa stawy, w których mogą się ochłodzić w upalne dni.

Stajnia powstała 15 lat temu, a od 8 lat w ośrodku jeździeckim pani Eweliny organizowane są obozy Summer Horse Riding. Każdy turnus trwa tydzień, ale niektórzy zostają na trzy, opiekując się każdego dnia końmi i ich otoczeniem – sprzątają stajnie, wyprowadzają konie na pastwiska i sprowadzają na noc do stajni, oswajają źrebaki. Poza jazdą odbywają się tu również dodatkowe zajęcia, m.in. woltyżerki, survivalu i sztuk walki.

Kiedy latem cała ekipa letniej szkoły jazdy konnej wyrusza na pławienie koni, wzdłuż trasy, którą przejeżdża konna kawalkada, zbierają się ludzie i wędrują nad jezioro, by zobaczyć, jak konie pływają, a nawet nurkują.

Jak kawalerzysta i jak kowboj

W ciągu roku w każdy weekend odbywają się lekcje jazdy, można umówić się także w tygodniu lub skorzystać z zajęć jogi, które nie są oficjalnie ogłaszane, a i tak zawsze jest komplet, bo poczta pantoflowa działa w przypadku Agro-Rancza Grzybowo-Kapuśnik bez pudła. Jogę można praktykować ze znajomą pani Eweliny. Ona sama, a ostatnio z pomocą córki, prowadzi zajęcia jeździeckie.

Uczy przede wszystkim jazdy klasycznej. Szlify zdobyła w ośrodku z tradycjami kawaleryjskimi w Grudziądzu, a od trzech lat prowadzi też tygodniowe obozy na Mazurach, gdzie uczy jazdy westernowej i… spędzania bydła! Jest w tym świetna – w 2021 roku zdobyła mistrzostwo Węgier w reiningu, czyli jeżdżeniu westernowym z precyzyjnym wykonywaniem elementów technicznych jak galop, piruety czy zatrzymanie z poślizgiem.

Dane kontaktowe

AGRO-RANCZO GRZYBOWO-KAPUŚNIK
Grzybowo-Kapuśnik 2, 06-513 Wieczfnia
516 578 708
Facebook