PODRÓŻE

SYNAGOGA W RADZANOWIE CZEKA NA CUD

Synagoga w Radzanowie jeszcze stoi. Jeszcze warto tu przyjechać, by zobaczyć na jej fasadzie i popękanych bocznych ścianach oszczędną wersję stylu mauretańskiego, bardziej charakterystycznego dla XIX-wiecznych synagog Europy zachodniej niż dla bożnic Żydów aszkenazyjskich z Europy Środkowej i Wschodniej.

Przetrzymała dwie wojny światowe, choć Niemcy jej nie oszczędzali, przetrwała PRL i składowanie nawozów oraz żrących substancji, a nawet katastrofę budowlaną i zawalenie się jednej ze ścian. Została odratowana kapitalnym remontem i nawet zdążyła przez kilkanaście lat posłużyć lokalnej społeczności jako biblioteka. Od prawie 20 lat opuszczona i bezużyteczna niszczeje w najbardziej reprezentacyjnym punkcie Radzanowa – na rynku, pozostałości po czasach, gdy było tu miasto.

RYBACY, SZPARAGI I OSTATNIE BOŻNICE

Zarówno synagoga, jak i nieco od niej młodszy kościół, także stojący przy rynku, nie pamiętają dynamicznego rozwoju i świetności Radzanowa. Wioska rybacka z grodziskiem otrzymała prawa miejskie w 1400 roku od księcia Ziemowita IV, wraz z przywilejem organizowania targów i jarmarków dwa razy w roku. Kolejnym bodźcem rozwoju było sprowadzenie rzemieślników przez Jana z Radzanowa na początku XVI wieku i wyjednanie dla nich zwolnień podatkowych. Szczególnie skorzystali na tym sukiennicy i właśnie rękodzielnicy tej specjalności osiedlali się w mieście nad Wkrą najchętniej.

Pierwsi Żydzi pojawili się tu zapewne na początku XVIII wieku, a większą ich grupę przyciągnął pół wieku później przywilej wydany przez Dorotę Karczewską, żonę ówczesnego dziedzica Radzanowa. W 1827 r. stanowili już 42% mieszkańców, a w połowie XIX wieku – prawie 55% i w ich starej drewnianej bożnicy na rynku zrobiło się za ciasno, zaczęli więc zbierać pieniądze na budowę nowej. Żyli głównie z handlu, zajmowali się też krawiectwem i sukiennictwem, zdarzali się też piekarze. Miasteczko powoli już wtedy podupadało, a prawa miejskie straciło kilka lat po powstaniu styczniowym, podobnie jak wiele miejscowości na tym buntowniczym terenie. Mieszkańcy, także pochodzenia żydowskiego, emigrowali w poszukiwaniu lepszych zarobków.

Zapewne dlatego zastąpienie starej synagogi nową, murowaną, trwało tak długo, bo kilkadziesiąt lat. A może w międzyczasie jednak powstała nowa bożnica, też drewniana i to ona spłonęła w 1904 roku, a na jej miejscu wyrosła w 1907 roku murowana synagoga stojąca do dziś? Na pewno wiadomo tyle, że zbudowana na fundamentach z polnych kamieni, murowana z czerwonej cegły synagoga w Radzanowie powstała w pierwszej dekadzie XX wieku. Stojący po przeciwnej stronie rynku drewniany kościół katolicki przebudowano na murowany kilkanaście lat później.

Właścicielami dóbr z Radzanowie była wówczas spolonizowana rodzina żydowska Koniców. Majątkowi szczególnie przysłużył się Józef Konic, który rozpoczął na tym terenie uprawę nowych roślin, m.in. chmielu, cykorii i szparagów. Ale rozwój ogrodnictwa nie wystarczył, by powstrzymać wyjazdy ludności za chlebem do miast i za granicę, nawet do Palestyny.

W czasie II wojny światowej Niemcy wywieźli 200 ostatnich Żydów z Radzanowa do getta w Mławie, a stamtąd do komór gazowych Treblinki i Oświęcimia. Tak zakończyła się historia społeczności żydowskiej nie tylko w Radzanowie, ale i na Mazowszu, gdzie gminy żydowskie istniały praktycznie w każdym mieście i miasteczku od wieków, a w ciągu kilku lat wojny zniknęły z powierzchni Ziemi. W całym regionie pozostały po nich nieliczne cmentarze (w Radzanowie z żydowskiej nekropolii została jedynie pusta łąka…) i kilkanaście synagog. Radzanowska jest jedną z najlepiej zachowanych.

Wnętrze synagogi w Radzanowie, stan w 2006 r., fot. Dariusz Jażdżyk

STYL MAURETAŃSKI NA PÓŁNOCNYM MAZOWSZU

Eleonora Bergman, historyk architektury, autorka m.in. prac o architekturze synagog na Mazowszu, a dawniej także dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego, pierwszy tekst o bożnicy w Radzanowie opublikowała w 1981 r. Pytana o artystyczną i historyczną wartość budynku odsyła do swojej książki o stylu mauretańskim w synagogach oraz artykułu o bożnicy radzanowskiej, który chętnie udostępnia. Opisuje w nim szczegółowo historię budowli i dowodzi, że twórcą projektu budynku mógł być S. Kmita, architekt działający na północnym Mazowszu na przełomie XIX i XX wieku, którego dziełem może być również zbudowana na podobnym planie synagoga w Bieżuniu. Obydwa budynki reprezentują styl mauretański, pozostając jedynymi reprezentantkami tego nurtu w architekturze synagog na północnym Mazowszu. Drewniane bożnice w Gąbinie i Sierpcu zostały jedynie „w nawiązaniu do tego stylu przekształcone”.

Jest więc synagoga w Radzanowie jednym z kilkunastu ocalałych po II wojnie światowej żydowskich domów modlitwy na Mazowszu, jednym z dwóch wybudowanych od początku w stylu mauretańskim i jedynym, który zachował od zewnątrz swój pierwotny charakter (w dużym stopniu zachowany też został charakter wnętrza). Synagoga w Bieżuniu została po wojnie gruntownie przebudowana i przystosowana do nowej funkcji: kiedyś była kinem, obecnie mieści się w niej gminny ośrodek kultury. Zmieniła się nawet jej bryła i z zewnątrz niemal nic nie wskazuje na związek budynku z żydowską kulturą.

Krótko mówiąc bożnica w Radzanowie jest bezcennym, unikatowym świadectwem wielokulturowej przeszłości tego miejsca i regionu.

Plany synagog w Radzanowie i Bieżuniu

ISKRA, OGIEŃ I POPIÓŁ

Niszczejąca od kilkunastu lat synagoga w Radzanowie nie pozwalała spokojnie zasnąć Kubie Balińskiemu, jednemu z uczniów Barbary Zaborowskiej, która w 2016 r. była polonistką I LO w Mławie i działała w Towarzystwie Miłośników Twórczości Tekli Bądarzewskiej. – Tak go to męczyło, że wciąż przychodził i opowiadał o synagodze, którą trzeba uratować. W końcu założyłam fanpage „Synagoga w Radzanowie n/Wkrą” i zaczęliśmy działać – opowiada Zaborowska o akcji, w którą włączyła się z Towarzystwem i z uczniami w 2016 roku.

W ramach programu „Przywróćmy pamięć” Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego młodzi ludzie zrealizowali projekt „Otwórzmy drzwi synagogi” – mnóstwo świetnie opracowanych informacji trafiło do internetu, m.in. do serwisu Wirtualny Sztetl, zostały też zrealizowane: filmik o synagodze oraz broszura informująca o historii budynku, społeczności żydowskiej i Radzanowa i atrakcjach turystycznych okolicy, łącznie z danymi o zapleczu noclegowym. Powstał nawet pomysł zagospodarowania synagogi, w której mogłoby działać centrum dialogu międzykulturowego.

Efekt akcji promującej synagogę był bardzo pozytywny: jesienią 2017 r. odbyła się uroczystość, podczas której Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, właściciel synagogi, podpisała umowę z prywatną firmą przekazującą fundusze na prace związane z budynkiem. Przedstawicielka Fundacji ogłosiła też, że powstaje Szlak Żydów Północnego Mazowsza, na którym znalazłyby się m.in. Radzanów i Bieżuń ze swymi ocalałymi z wojennej pożogi synagogami.

Co dalej? Co stało się z projektem centrum dialogu międzykulturowego? Co z remontem synagogi? – Obecnie nic się nie dzieje – odpowiada Barbara Zaborowska, dziś dyrektorka Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej. – Może powinien zająć się tym jakiś zapaleniec, który regularnie nagłaśniałby tę sprawę, monitorował i doprowadził do szczęśliwego zakończenia? – zastanawia się głośno.

TEMAT OTWARTY CZEKA NA ROZWIĄZANIE

W Urzędzie Gminy Radzanów nikt nie chce rozmawiać o synagodze, która nie jest własnością gminy. Owszem, budynek stoi w miejscu reprezentacyjnym, ale co można na to poradzić? Nie, od dawna nie były tam prowadzone żadne prace.

– Synagoga w Radzanowie to temat otwarty i jeden z wielu, którymi się zajmujemy – wyjaśnia Gniewomir Zajączkowski z Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego. Fundacja przejęła budynek w 2004 r. Rzeczywiście, na terenie całej Polski istnieje obecnie ponad 300 synagog, większość z nich wymaga remontu lub przynajmniej zabezpieczenia, a FODŻ zajmuje się przede wszystkim żydowskimi cmentarzami.

Największym problemem są pieniądze – uważa Zajączkowski. Za fundusze od prywatnego sponsora udało się kilka lat temu wykonać badania i przygotować ekspertyzę oraz program prac konserwatorskich i budowlanych. Fundacja złożyła w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego wniosek o dofinansowanie remontu w 2018 i 2019 r. i mimo odwołań nie otrzymała żadnych funduszy. Kolejny wniosek czeka na rozpatrzenie, wyniki powinny być znane w najbliższych tygodniach. To wniosek o remont dachu i zabezpieczenie ścian, bo na przystosowanie budynku do konkretnej działalności Fundacja nie ma pomysłu, do którego w pełni byłaby przekonana.

Tymczasem synagoga wręcz woła o remont. Budynek stoi pusty od 2001 r., kiedy zaczęły w nim pękać boczne ściany wskutek źle dobranej instalacji grzewczej. Wcześniej mieściła się w nim przez kilkanaście lat gminna biblioteka.

– I to była idealna funkcja dla tego obiektu – uważa Eleonora Bergman, która chętniej niż o historii synagogi, o której tyle już napisała, rozmawia o jej przyszłości. Nie zachwyca jej pomysł stworzenia w dawnej bożnicy centrum dialogu międzykulturowego. – Radzanów to przecież wieś, więc trzeba tam stworzyć coś na miarę gminy wiejskiej, która mogłaby podjąć współpracę z Fundacją. Powrót do roli biblioteki mógłby ten budynek uratować – uważa autorka „Nurtu mauretańskiego w architekturze synagog Europy Środkowo-Wschodniej…”.

Fundacja i władze samorządowe Radzanowa prowadziły ostatnio rozmowy na temat dalszych losów synagogi jesienią 2019 r. i zakończyły je konkluzją, że w budżecie gminy, zainteresowanej stworzeniem turystycznej atrakcji, nie ma środków na wsparcie remontu budynku. Ale rozmowy dotyczyły budżetu na rok 2020, można więc do nich wrócić. Może do kolejnych warto zaprosić innych potencjalnych partnerów, na przykład lokalnych i regionalnych aktywistów lub samorządy innych gmin, powiatu lub województwa, a przy okazji wrócić do planu stworzenia Szlaku Żydów Północnego Mazowsza?

Synagoga w Radzanowie jeszcze stoi. Jeśli ma nadal stać i tętnić życiem, jak 100 i 20 lat temu, trzeba zacząć działać jak najszybciej. Wspólnie.

Magdalena Walusiak

Synagoga w Radzanowie, stan w 2006 r., fot. Dariusz Jażdżyk

Bibliografia:
Eleonora Bergman: Synagoga w Radzanowie. Przyczynek do dziejów żydowskiej architektury sakralnej przełomu XIX i XX wieku w Polsce; w: Architektura XIX i początku XX wieku, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wydawnictwo PAN Instytut Sztuki, Wrocław, Warszawa, Kraków, 1991, s. 121-126.
Eleonora Bergman: Synagogi i cmentarze żydowskie na Mazowszu, w: „Rocznik Mazowiecki 25, s. 76-92, Muzeum Historii Polski, 2013.
Marzenna Bławat: Synagoga w mauretańskim stylu, „Tygodnik Ciechanowski”, 1986, r. 8, nr 48, s. 7.
Radzanów, broszura informacyjna przygotowana w ramach projektu „Otwórzmy drzwi synagogi” realizowanego w programie FODŻ „Przywróćmy pamięć”, Barbara Zaborowska i młodzież z Mławy i Radzanowa, Towarzystwo Miłośników Twórczości Tekli Bądarzewskiej, Mława, Radzanów, 2016.
http://cmentarze-zydowskie.pl/radzanow.htm
https://www.facebook.com/Synagoga-w-Radzanowie-nWkr%C4%85-1494093257563100/
http://fodz.pl/?d=2&id=2218&l=pl
http://fodz.pl/?d=2&id=2244&l=pl
http://www.grupacedrob.pl/aktualnosci/wspieramy-odrestaurowanie-synagogi-w-radzanowie-1
https://jewish.pl/pl/2017/12/03/powstanie-szlak-zydow-polnocnego-mazowsza/
http://www.radzanow.com/asp/pl_start.asp?typ=14&menu=141&strona=1&sub=111
https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/r/394-radzanow/112-synagogi-domy-modlitwy-i-inne/88214-synagoga-w-radzanowie-ul-pilsudskiego-5
http://www.tc.ciechanow.pl/aktualnosc-4389-radzanow__synagoga_czeka_na_remont.html

Zobacz też:
PAŁAC ZAMOJSKICH W BIEŻUNIU. OCALENIE

Dane kontaktowe

pl. Józefa Piłsudskiego 5, Radzanów 06-540
Facebook