DESIGNPODRÓŻESMAKI

14 PROPOZYCJI NA WEEKEND ZA PÓŁ CENY NA MAZOWSZU

Halo! Proszę nie zapadać w sen zimowy! W listopadzie też można przeżyć niesamowitą przygodę, w dodatku wyjątkowo niskim kosztem! Zwłaszcza od 22 do 24 listopada 2019, czyli podczas szóstej edycji akcji „Weekend za pół ceny”.

Dwa-trzy dni to dość czasu, by przetestować nowe miejsce, przeżyć coś, czego jeszcze się nie doświadczyło, odkryć nowe smaki czy wzmocnić swoją odporność, krótko mówiąc – poczuć, że żyje się pełnią życia. Wybór jest olbrzymi: Mazowsze proponuje od 22 do 24 listopada około stu różnorodnych atrakcji w promocyjnych cenach. Oto, zdaniem naszej redakcji, najciekawsze z nich.

Część mazowieckich skansenów działa od wiosny do jesieni, ale w dwóch największych można sprawdzać, jak żyło się na wsi o każdej porze roku i w jakim stopniu rytm natury przenikał się z kalendarzem świat kościelnych.

Za tym rytmem podążają ekspozycje w zagrodach Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu oraz Muzeum Wsi Radomskiej, w których na co dzień toczy się tradycyjne życie wiejskie – plony zostały już zebrane, ale nadal trzeba zadbać o inwentarz, czyli o zwierzęta. Nawet godziny zwiedzania dyktuje w tych placówkach pora roku: w Radomiu godziny „zimowe” obowiązują od dnia po Festiwalu Ziemniaka do soboty przed Niedzielą Palmową, w Sierpcu – od listopada do marca. W 10 zagrodach włościańskich oraz dwóch dworach szlacheckich w Sierpcu prezentowana będzie w czasie „Weekendy za pół ceny” (23 i 24 listopada) wystawa „Rok Polski w tradycyjnych zajęciach codziennych”, a w Radomiu ekspozycja „Zobacz, jak żyli nasi przodkowie”.

Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu
Muzeum Wsi Radomskiej


Wiele muzeów w miastach Mazowsza oferuje od 22 do 24 listopada promocyjne ceny biletów, a my szczególnie polecamy wizyty w Muzeum Warszawy na Rynku Starego Miasta i Muzeum Mazowieckim w Płocku. Już spacer po warszawskim Starym Mieście to wygrana, a błądzenie po muzealnych kamienicach z fascynującą ekspozycją „Rzeczy warszawskie” oraz czasową wystawą „Nieba i ziemi nie widać. Warszawiacy o wrześniu 1939” to bardzo intymne spotkania z przeszłością i ogromne emocje.

Dla wielbicieli sztuki przełomów XIX i XX wieku koniec listopada to dobry moment, żeby zaplanować wizytę w Płocku i tamtejszym Muzeum Mazowieckim z cudownymi ekspozycjami „Secesja w Polce i w Europie” oraz „Art déco” w siedzibie głównej przy ul. Tumskiej 8. Później można zajrzeć do Spichlerza, gdzie prezentowana jest m.in. wystawa „Sztuka Dalekiego Wschodu”.

Muzeum Warszawy
Muzeum Mazowieckie w Płocku


Pociąg pancerny i salonka Bieruta, wagon motorowy SN52 z połowy lat 50. ubiegłego wieku i wagon bagażowo-pocztowy serii Fg z roku 1908, kolejowy pług odśnieżny i wiele innych, w sumie około 50 jednostek – wagonów, parowozów i lokomotyw elektrycznych w jednym miejscu – Sheldon Cooper oszalałby tu ze szczęścia! A to przecież nie wszystkie atrakcje Stacji Muzeum w Warszawie, są jeszcze trzy sale wystawiennicze pozwalające na zapoznanie się z historią kolejnictwa w Polsce i na świecie. Nie zapominajmy też o najnowszej wystawie „Pociągi pancerne w służbie Rzeczypospolitej” otwartej w październiku, a także o Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie z jego unikalną ekspozycją.

Stacja Muzeum w Warszawie i Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie

Listopad na najlepszy miesiąc na odwiedzanie starych zamczysk i innych budowli zasiedlonych przez duchy, zjawy i upiory. Zamek w Liwie gwarantuje spotkanie z Żółtą Damą (wersja minimum, czyli na obrazie, dostępna jest na parterze zamkowego muzeum), a przy okazji poleca znakomitą kolekcję broni białej i palnej z różnych okresów historycznych: od XV do XX wieku. Istny raj dla miłośników militariów, detali oraz rekonstrukcji historycznych. Na zamku książąt mazowieckich w Ciechanowie straszy podobno wielki czarny pies, a właściwie zamieniony w zwierzę rycerz, którego zadaniem jest ochranianie skarbu księcia Janusza I. Widmo uznało zapewne, że najlepszym sposobem ochrony jest nieujawnianie się, ale w poszukiwaniach ducha i skarbu może pomóc historia prezentowana na wystawie „Księstwo Mazowieckie 1200-1526 – intrygi, trucizny i smok, czyli 300 lat niezależnego Mazowsza”.

Zamek w Ciechanowie
Zamek w Liwie

Wirusy atakują? Wszyscy wokół kichają i pokasłują? Listopadowy weekend to świetny moment, by wzmocnić swoją odporność fundując swemu ciału solidną porcję aktywnego odpoczynku: oderwanie się od codzienności i obowiązków zawodowych i domowych, a do tego masaż, siłownia, fitness, joga, strzelnica golfowa, piękna okolica atrakcyjna dla rowerzystów, biegaczy i piechurów, ciesząca wzrok i upodobanie do harmonii architektura oraz świetna kuchnia w Starej Wozowni serwująca tradycyjne dania w nowoczesnym wydaniu (śliwkowy crème brûlée i irysowe lody – czysta poezja!) to propozycja Pałacu Mała Wieś dla szukających weekendowego wzmocnienia. Konstancińskie Centrum Hydroterapii Eva Park Life & SPA proponuje dodatkowo nieograniczony dostęp do Solankowego Parku Wodnego, a do dobroczynnego działania konstancińskich wód solankowych nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

Pałac Mała Wieś
Eva Park Life & SPA

 

O możliwościach dostarczenia nowych wrażeń swoim kubkom smakowym padło już słów kilka przy okazji Pałacu Mała Wieś, ale są na Mazowszu też miejsca nastawione przede wszystkim na pieszczenie zmysłu smaku. Czasem warto się wręcz zagubić, by odnaleźć na dawnym Wielkim Gościńcu Litewskim, na północ od Mińska Mazowieckiego, między Sulejówkiem a Stanisławowem (żeby się gubić, warto wiedzieć dokładnie, gdzie to zrobić 🙂 ), znajduje się dawna mazowiecka obora nosząca dumną nazwę Gościniec Goździejewski, w której można napić się kawy żołędziówki (ponoć uwielbiał ją Fryderyk Chopin), zjeść zupę zacierkową, rosół z lanymi kluseczkami czy flaki z maślaków. Dalej na wschód, w Siedlcach, działa restauracja Zaścianek Polski, w której koniecznie trzeba skosztować żuru staropolskiego. Jest to jedno z trzech dań zaściankowej karty wyróżnionych tytułem „Dziedzictwo kulinarne Mazowsza”. Dwa pozostałe to pyzy z mięsem i naleśniki, ale proszę też nie zapominać o pysznym pstrągu w migdałach czy rosole z kołdunami. Można też przywieźć sobie do domu odrobinę mazowieckiego lata zapieczętowanego w butelce z Winnicy Dwórzno, a wcześniej wziąć udział w zwiedzaniu z degustacją w ramach „Weekendu za pół ceny”. Grzech nie skorzystać z takiej okazji 🙂

Gościniec Goździejewski
Zaścianek Polski
Winnica Dwórzno

PRZEWODNIKI ZA PÓŁ CENY

Zanim ruszycie w drogę (albo już w trakcie podróży), bez względu na to, w którą udacie się stronę, zajrzyjcie na stronę Mazowieckiego Instytutu Kultury, który podczas „Weekendu za pół ceny” obniży ceny wszystkich swoich wydawnictw o 50 procent!

Cudownego weekendu!

Facebook