PODRÓŻE

MAZOWIECKIE ROMANSE, TRAGEDIE I MIEJSCA MAGICZNE

Mazowsze tylko na pierwszy rzut oka jest łagodną i grzeczną krainą. Pod pozorami spokoju kłębią się namiętności, a stare zamczyska, pałace i dwory mogłyby opowiedzieć niemało romantycznych historii, zwykle dramatycznych, a niekiedy nawet okrutnych. Najstraszliwsza z nich zainspirowała samego Szekspira!

Romantyczne, melodramatyczne i wstrząsające opowieści związane są z konkretnymi miejscami. W niektórych można znaleźć, poza fantastyczną historią i dreszczykiem emocji, szansę na przypieczętowanie własnego uczucia i zapewnienie mu bezpiecznej przyszłości.

Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

LEGENDARNE ROMANSE

Ciechanów: Wygnańcy miłości

Pierwsza warownia na terenie dzisiejszego Ciechanowa powstała na Farskiej Górze, tam, gdzie znajduje się dziś piękna neogotycka dzwonnica. Jak głosi legenda, gród założył rycerz Ciechan, który przybył tu ze swoją ukochaną żoną – piękną Dobroniegą. Właśnie ich związek stał się przyczyną wygnania rycerza z rodzinnego gniazda. Ciechan sprzeciwił się woli ojca, który chciał ożenić syna z sąsiadką równie bogatą, jak nieurodziwą. Rycerz wybrał miłość, urodę i miejsce na swój nowy dom. Działo się to podobno jeszcze w czasach pogańskich, a nazwa Farskiej Góry ma pochodzić od imienia słowiańskiego boga Swarożyca.

Jeszcze jednym, tym razem zachowanym dowodem architektonicznym miłości małżeńskiej, jest w Ciechanowie kościół Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, czyli dawny klasztor augustianów. Ufundowało go małżeństwo książąt mazowieckich: Siemowit III i Eufemia.

Ostrów Mazowiecka: Biskup i cudna księżniczka

Na zwycięstwo pod Grunwaldem trzeba było solidnie zapracować skomplikowanymi i wieloetapowymi zabiegami dyplomatycznymi. Jednym z najważniejszych celów pod koniec XIV w. było pogodzenie skłóconych braci stryjecznych: króla Polski Władysława Jagiełły z wielkim księciem litewskim Witoldem. Z delikatną misją został wysłany na prośbę Jagiełły najmłodszy syn księcia mazowieckiego Siemowita III – biskup płocki Henryk. Duchowny okazał się tak znakomitym negocjatorem, że ponoć doprowadził do spotkania Witolda i Władysława w dworku myśliwskim książąt mazowieckich w Ostrowi Mazowieckiej. Nie tylko książę Witold nie umiał się oprzeć sile perswazji biskupa Henryka. Siostra księcia Litwy Ryngałła zwana cudną zakochała się w czarującym negocjatorze, który zrezygnował dla niej z biskupstwa i porzucił stan duchowny. Jednak niedługo cieszył się małżeńskim szczęściem: zmarł rok po zawarciu ślubu. Ludzie nieżyczliwi księżniczce szeptali za jej plecami, że jest trucicielką i ma tę śmierć na sumieniu…

W miejscu dawnego dworu myśliwskiego w Ostrowi Mazowieckiej znajduje się dziś Ogródek Jordanowski, w którym można podziwiać rekonstrukcję grodu książąt mazowieckich.

Radziejowice: Fatalnie zauroczeni książęta

To nie mogła być naturalna śmierć – uważali mieszkańcy księstwa mazowieckiego. Czy to bowiem być może, że w odstępie dwóch lat zmarli bezpotomnie dwaj ostatni książęta mazowieccy Stanisław i Janusz III? Obaj młodzi i zdrowi. I obaj mieli do czynienia z tą zdradliwą Katarzyną Radziejowską z Radziejowic, córką kasztelana sochaczewskiego!

Do dziś zła sława towarzyszy pięknej kasztelance. Miała ona romansować najpierw ze Stanisławem, który nawet obiecał jej małżeństwo, ale pod wpływem perswazji matki, księżnej Anny, cofnął dane słowo. Wkrótce potem, w 1522 r., księżna Anna zmarła. Czy była pierwszą ofiarą zemsty wzgardzonej dziedziczki Radziejowic? W roku 1524 opuścił ziemski padół książę Stanisław, zaraz po uczcie, podczas której spożył przesłanego przez Katarzynę pieczonego kapłona polanego octem z małmazji. Po kolejnych dwóch latach nieoczekiwanie pożegnał się z życiem książę Janusz III, który miał romansować z Katarzyną przed śmiercią brata, a po tajemniczym zgonie Stanisława zerwał kontakty z pomawianą o zabójstwo.

Profilerzy mogliby zacząć snuć hipotezy na temat dwuletniego cyklu seryjnej zabójczyni, ale oficjalna obdukcja przeprowadzona przez królewskich lekarzy po oskarżeniu Katarzyny o morderstwa wykluczyła użycie trucizny. Zła sława jednak pozostała, a wielowiekową historię rodu Radziejowskich skrywa neogotycki zameczek postawiony w Radziejowicach w miejscu dworu z XV wieku. To coś dla miłośników klimatu z dreszczykiem. A wielbiciele sielanek odnajdą spokój w pobliżu klasycystycznego pałacu położonego malowniczo nad stawem w tej samej posiadłości.

Szydłowiec: Zgubna miłość

Podobno w pochmurne wiosenne i jesienne noce po galeriach i dziedzińcu szydłowieckiego zamku snuje się tajemnicza zwiewna postać kobieca.

Według legendy jest to duch Elżbiety Radziwiłłówny, która zakochała się w ubogim szlachcicu i wyruszyła, za podszeptem czarta, na spotkanie z ukochanym. Ale gdy przechodziła podziemnym tunelem z zamku do pobliskiego kościoła, przelatujące podziemiami nietoperze przeraziły ją tak bardzo, że umarła ze strachu. Dziś jej zagubiona dusza błąka się po szydłowieckim zamku, samotna i stęskniona za utraconą miłością.

Żelazowa Wola: Geniusz zrodzony z miłości

Justyna Krzyżanowska była córką zarządcy dóbr hrabiostwa Skarbków, a gdy dorosła, pomagała w zarządzaniu ich domem w Żelazowej Woli. I prawdopodobnie właśnie w tym miejscu poznała Mikołaja Chopina – francuskiego guwernera, miłość swojego życia i współsprawcę powołania do życia jednego z największych geniuszy muzycznych wszech czasów. Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli to miejsce przyjścia na świat nie tylko najwybitniejszego polskiego artysty romantycznego, ale polskiego twórcy, który miał największy wpływ na kształtowanie się wrażliwości kilku pokoleń ludzi na całym świecie.

Sanniki: O włos od skandalu

Zapowiadał się wielki skandal: młodziutki Fryderyk Chopin, który spędzał w Sannikach letnią kanikułę u przyjaciół rodziny – Pruszaków, został posądzony o uwiedzenie guwernantki i uczynienie jej brzemienną! Na szczęście sprawa została wyjaśniona na korzyść muzykalnego gościa, który i tak ostatecznie został ojcem nieślubnego dziecięcia, ale – chrzestnym.

Na pamiątkę czysto platonicznych kontaktów Fryderyka i guwernantki powstała rzeźba z zasłuchaną panną i natchnionym kawalerem.

Fryderyk Chopin i guwernantka, fot. Krystyna Falkowska

MIEJSCA MAGICZNE

Opinogóra: Ławeczka zakochanych

Gdy ktoś pyta o romantyczne miejsca na Mazowszu, Opinogóra jest pierwszym, które przychodzi do głowy. Nie tylko dlatego, że w dawnej posiadłości Krasińskich, której centrum jest neogotycki pałacyk, znajduje się Muzeum Romantyzmu, a Zygmunt Krasiński pisywał tu swoje poezje. Najcenniejszym obiektem, z punktu widzenia osoby marzącej o wielkim uczuciu, jest magiczna ławeczka, która przyciąga miłość do każdego, kto na niej usiądzie. Marmurowa ławeczka powstała na zamówienie pierwszej miłości romantycznego wieszcza – Amelii Załuskiej, która kazała wyryć na niej inskrypcję: „Niech pamięć moja zawsze ci będzie miła”. Czy rzeczywiście da się przyciągnąć miłość przez zasiedzenie? Gwarancje nie są wydawane, ale spróbować nie zaszkodzi.

Szydłowiec: Rzeźba dająca szczęście w miłości

Obowiązkowy punkt wizyty w Szydłowcu to odwiedziny w XV-wiecznym kościele farnym św. Zygmunta. Legenda mówi, że kto dotknie śpiącą w świątyni marmurową niewiastę, będzie miał szczęście w miłości. Ta niezwykła kobieta to Maria z Gawdzickich Radziwiłłowa, żona jednego z ostatnich hrabiów na Szydłowcu – Mikołaja Radziwiłła.

Maria nie pochodziła z arystokratycznej rodziny, była córką kuchmistrza i siostrą szydłowieckiego proboszcza. Dlatego miłość księcia i pięknej Marii musiała pokonać wiele przeszkód. Najbardziej przeciwna ich małżeństwu była matka księcia, Anna Luiza Radziwiłłowa, dlatego ślub Mikołaja i Marii odbył się dopiero po śmierci księżnej.

Piękny nagrobek, wykonany przez znakomitego włoskiego rzeźbiarza Giacomo Monaldiego, nadwornego artysty króla Stanisława Augusta, ufundował brat Marii, proboszcz szydłowiecki ks. Józef Gawdzicki, a bohaterowie tej romantycznej historii są podobno pierwowzorem głównych postaci z powieści Heleny Mniszkówny „Trędowata”.

XV-wieczny kościół w Szydłowcu

A gdzie zapowiadana inspiracja dla Szekspira?

Właśnie teraz przyszła na nią pora, bo to wisienka na romantycznym i romansowym torcie mazowieckim, choć pochodzi z terenu nienależącego do województwa mazowieckiego. Ale Rawa Mazowiecka to przecież historyczne zachodnie Mazowsze związane z mazowieckimi książętami.

Jeden z nich, Siemowit III, prawdopodobnie był fundatorem gotyckiego zamku w Rawie Mazowieckiej. Dziś po budowli pozostała jedynie oktogonalna wieża z XIV wieku pamiętająca straszliwą zbrodnię mazowieckiego władcy. Właśnie tutaj szalejący z zazdrości książę kazał zamknąć swoją piękną i młodszą od 23 lata żonę, gdy dowiedział się, że jest brzemienna, a gdy urodziła syna, kazał ją udusić, dziecko zaś oddać na wychowanie chłopskiej rodzinie z okolicy. Gdy chłopiec dorósł, stawił się na dworze i okazało się, że jest praktycznie lustrzanym, tyle że sporo młodszym odbiciem księcia, swego ojca. Siemowit III uznał Henryka i uczynił go biskupem płockim, a całą historię opisał w swojej kronice Janko z Czarnkowa. Właśnie ta tragiczna fabuła z happy endem prawdopodobnie zainspirowała mistrza ze Stratfordu do napisania „Opowieści zimowej”.

Ruiny zamku książąt mazowieckich w Rawie Mazowieckiej
Facebook